<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>Opowiadania erotyczne</title>
	<atom:link href="http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net</link>
	<description>Najlepsze sex opowiadania w sieci</description>
	<pubDate>Wed, 28 May 2008 10:41:52 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5.1</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Spotkanie w Dzień Kobiet</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/spotkanie-w-dzien-kobiet/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/spotkanie-w-dzien-kobiet/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 May 2008 10:41:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Erotoman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Z młodymi laskami]]></category>

		<category><![CDATA[kąpiel]]></category>

		<category><![CDATA[laska]]></category>

		<category><![CDATA[pieszczoty]]></category>

		<category><![CDATA[sex]]></category>

		<category><![CDATA[zabawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/?p=12</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj nie ma większego znaczenia, skąd się to Święto wzięło, ale jest i jest jeszcze jedna okazja, aby Kobietom wręczyć bukiet kwiatów. Moja dziewczyna jest daleko, więc wstałem bardzo wcześnie rano, a właściwie jeszcze w nocy, bo była 3 godzina, umyłem się, coś przegryzłem i wsiadłem w samochód, aby jechać do Niej. Dlaczego tak wcześnie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj nie ma większego znaczenia, skąd się to Święto wzięło, ale jest i jest jeszcze jedna okazja, aby Kobietom wręczyć bukiet kwiatów. Moja dziewczyna jest daleko, więc wstałem bardzo wcześnie rano, a właściwie jeszcze w nocy, bo była 3 godzina, umyłem się, coś przegryzłem i wsiadłem w samochód, aby jechać do Niej. Dlaczego tak wcześnie, to proste, jadąc do Niej mijam teren kompleksu handlowego, gdzie odbywa się giełda kwiatowa. A giełda zaczyna funkcjonować już w nocy. Więc najpierw pojechałem na giełdę, a później dalej do Niej. I był to bardzo dobry pomysł, bo na giełdzie mogłem kupić takie kwiaty, jakie chciałem. A więc kupiłem:<br />
- najpierw bukiet róż. Ale był to na prawdę bukiet, bo nie mogłem go w dwóch rękach utrzymać. Oczywiście, zdecydowana większość tych róż - to róże pąsowe, kochające, ale trochę róż niebieskich, dających nadzieję oraz kilka róż żółtych, herbacianych, tych od zazdrości, bo sama dobrze wiesz, że nie ma Miłości bez Zazdrości,<br />
- ale to nie wszystko. Tradycyjnie symbolem Dnia Kobiet jest Tulipan. A więc tych Tulipanów, trudno powiedzieć ile było, ale takie duże dwie paczki, pięknych, rdzawoczeronych. Kielich czerwony, a obwódka złota.<br />
- te poprzednie kwiaty, aczkolwiek piękne, są kwiatami ciętymi. Więc coś trwałego. Kaktus &#8220;Maczuga Herkulesa&#8221;. Dlaczego kaktus. To proste, tak jak nasze uczucie, im głębsze i piękniejsze, tym bardziej kole i boli.</p>
<p><span id="more-12"></span></p>
<p>Zapakowawszy to wszystko do samochodu wsiadłem i za parę godzin już byłem u Niej. Wynoszenie tych kwiatów z samochodu, a następnie ich ustawianie w domu przeplatane było Jej ciągłym pojękiwaniem. Trudno je było poustawiać, a na część Tulipanów wręcz zabrakło szkieł. Gdy już to wszystko zostało w domu zainstalowane, Jej podziękowań nie było końca. I im więcej przybywało kwiatów w domu, tym skromniej wyglądało nasze ubranie. Gdy już można powiedzieć, sytuacja została opanowana, Ona została tylko w staniczku i majteczkach, ja też tylko w spodenkach. Tak oboje staliśmy na środku salonu, oglądając wspaniały wygląd, wtulaliśmy się w siebie coraz mocniej. W pewnym momencie Ona zaczęła osuwać się przede mną, zsuwając moje spodenki, a gdy doszła do wysokości bioder wzięła moja stojącą pałkę w usta i mocno ją zaczęła ssać, a gdy ja osiągnąłem odpowiedni stopień podniecenia trzymając jej główkę zacząłem w jej usta wchodzić coraz mocniej, aż przyszedł moment spełnienia i trysnąłem swoimi sokami w Jej twarz i na Jej obfity Biust.<br />
Niestety, ta eksplozja namiętności była dla mnie zbyt duża po trudach jazdy i położyłem się i dosyć szybko odpłynąłem w sen. Ale nie trwał on chyba zbyt długo, natomiast, gdy ja się przebudziłem, Ona spała, ale była rozebrana. Więc nie wiele myśląc poszedłem do pokoju, wziąłem kilka tulipanów, osuszyłem łodyżki z wody i wróciłem do sypialni. Delikatnie odwróciłem Ją na plecy i przyniesione tulipany zacząłem na niej układać..<br />
Kilka z nich pięknie ułożyło się miedzy Jej piersiami, resztę ułożyłem na brzuszku, a jednego, odwróciwszy, ułożyłem na Cipce. Ona odruchowo ścisnęła nóżki i tym sposobem ten tulipan znalazł się na najczulszym miejscu Jej namiętności. Ona oczywiście, gdy tylko poczuła zimne łodygi kwiatów otworzyłaś oczy i tylko przyglądała się, co ja robię. Ja w pewnym momencie ułożyłem się równo na Niej, tym sposobem kwiaty znalazły się między nami, a my objąwszy się pocałunkami podnosiliśmy poziom naszej namiętności.<br />
W pewnym momencie Ona delikatnie zaczęła rozsuwać nóżki a ja uniosłem się na rękach. Tulipan, który był na wysokości Jej Cipki osunął się niżej dając mnie możliwość wejścia w nią. Ona uniosła nóżki do góry, ja byłem w Niej, a między nami przestrzeń namiętności złożona z tulipanów. Widok był iście niesamowity. Ta ich czerwień na tle Jej Piersi, takiego widoku się nie zapomina. Emocje opadły i trzeba było się iść umyć, bo na Jej Ciele były tylko czerwono - zielone ślady naszej ekstazy.<br />
I tak już dalej szło, jak to u nas bywa. Kąpiel, masowanie i znowu pieszczoty, i nigdy ich dosyć.<br />
Trudno mi powiedzieć, jak długo taki stan rzeczy trwał, ale w pewnym momencie oboje chyba zasnęliśmy. Ja obudziłem się pierwszy i postanowiłem się z Nią trochę inaczej popieścić.<br />
Wykorzystałem chyba wstążkę od kwiatów i gdy tylko Ona się obudziła, zawiązałem Jej oczy, po czym wziąłem jedną z róż i samym pączkiem zacząłem Ją drażnić. Reakcja Jej była fantastyczna. Gdzie bym Jej nie dotknął, zawsze widać było Jej reakcję, ale przede wszystkim zadowolenie. Nie kryję, że jednym z bardzo namiętnych momentów było zanurzenie brodawki Jej Piersi w kielichu kwiatowym. Przez dłuższą chwilę pieściłem tą Brodaweczkę, a gdy odsunąłem pączek, jej napęcznienie wskazywało, że było jej dobrze.<br />
Odwróciłem Ją na brzuszek i zacząłem w sposób absolutnie nieregularny przesuwać go po pleckach, po drodze wyraźnie widać było jak drżą mięśnie na łopatkach, aż doszliśmy do Pupci. Przesuwanie tego pączka róży po Jej Pupci powodowało, że coraz mocniej rozsuwały się nóżki, aż w pewnym momencie, gdy znalazł się przy Jej Cipce, ścisnęła je, zamykając go w swoim namiętnym uścisku. Doszedłem do wniosku, że sprawia Jej on dużą przyjemność, więc poprosiłem, abyś się odwróciła. Wtedy zacząłem dalej się znowu z Nia pieścić, ale trochę inaczej. Odwróciłem kwiatka w swoich rękach i mając z przodu łodygę zacząłem tą łodygą pieścić Jej Cipkę. Ponieważ była sztywna, więc przesuwając się w dół, powodowała jej otwieranie się, aż w pewnym momencie, gdy Ona mocniej rozsunęła nóżki, ukazała się ta wspaniała jamka, prosząca się, aby w nią wejść. Ja odwróciłem trzymaną w ręku różę i urwałem sam pączek. Urwał się równo, tuż przy kielichu. Więc postanowiłem zobaczyć, jak by on wyglądał w Jej jamce. Przytuliłem go do Cipeczki, pasował pięknie. Cały kielich ułożył się między fałdkami, opierając się o dolne wejście, natomiast od zewnątrz była rozłożysta przestrzeń płatków. Jej Cipeczka to akceptowała, bo aż się śliniła. Wykonałem kilka delikatnych ruchów obsadzając go w Cipce, a gdy on już był lekko osadzony, podniosłem się, swoją pałeczkę wtuliłem w płatki i tak w całości wjechaliśmy w czeluść Jej namiętności. Nie kryję, że było to jakieś inne jej czucie, bo wewnątrz były płatki róży. No cóż. Można to podsumować, kochaliśmy się w RÓŻY. I chyba było wspaniale, bo oboje wydawaliśmy z siebie pomruki zadowolenia, przechodzące w coraz to wyższa tonację. Aż nadszedł ten moment jednego wspólnego krzyku, po którym odpłynęliśmy w zachwyt uniesienia.<br />
I znowu jak w takich sytuacjach. Kąpiel pod natryskiem, ale tym razem wycieranie i kremowanie w łazience, co daje zupełnie inne możliwości. To opierała na moim kolanie najpierw jedną nóżkę, następnie drugą. A gdy już nóżki są nasmarowane, Ona oparła się rączkami o blad umywalki, ja mogłem swobodnie jednocześnie pieścić i smarować Jej plecy, ramiona, uda. Gdy skończyłem tą stronę, odwróciłem ją, rączki znowu oparła o blat umywalki, a ja miałem możliwość nakremowania całego przodu, nie kryję, że szczególnie przyłożyłem się do kremowania Jej Piersiątek no i dolnej części Brzuszka, aż ręce zaczęły same smarować tę najniższą część.<br />
Gdy palce moje znalazły się przy Jej Cipaczce odepchnęłaś się od umywalki, Jej ręce wylądowały na moich ramionach a usta nasze zwarły się w namiętnym pocałunku. Widocznie tego pocałunku nie wytrzymały nasze nogi, bo w pewnym momencie ugięły się i oboje wylądowaliśmy na podłodze, Ona leżała na wznak. Ja całując ją, systematycznie zsuwałem się w dół, aż doszedłem do Cipki i język mój zaczął penetrować jej czeluście. Uniosłem się, sięgnąłem leżący obok ręcznik, zwinąłem go w kłębek i podłożyłem pod jej Biodra, co pozwoliło mi mocniej wpijać się w jej jamkę i atakować jej Łechtaczkę. Ona kręciła się i wierciła, aż w pewnym momencie puściła swoje soki namiętności. Wówczas mój język zaczął tymi sokami nawilżać pozostałą część szparki, aż doszedłem do Pupci i rozwiercając ją językiem doprowadziłem do dużego stopnia zwilżenia i dużego stopnia podniecenia.<br />
Wstałem, poszedłem do salonu i przyniosłem dwie róże, jedną obciąłem przy samum pączku a drugiej zostawiłem kawałek łodygi. I najpierw tą co miała łodygę zacząłem pieścić Ją przesuwając od Cipki do Pupci, aż w pewnym momencie odwróciłem ją wsuwając pozostałą część łodygi do Pupci. Pozostający na zewnątrz paczek wyglądał pięknie. Wówczas wziąłem ten drugi pączek, przyłożyłem go do Cipki i tak jak poprzednio, wjechałem z nim w czeluść Jej namiętności. Trudno powiedzieć, czy paczek w Pupie, czy pączek w Cipce to spowodowały, że Ona zaczęła w pewnym momencie głośno jęczeć, a gdy wyczuła moment mojego maksymalnego podniecenia zaczęła krzyczeć w odlocie uniesienia. I nie był to jeszcze ostatni Jej orgazm podczas tego naszego spotkania. Niestety, jak to zawsze bywa. Przyszedł czas rozstania. Na odchodne otrzymałem od Niej bardzo czuły pocałunek i jeden płatek róży, abym go sobie zasuszył na pamiątkę.<br />
Prawda - nie prawda, czy to takie ważne ?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/spotkanie-w-dzien-kobiet/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Sandra i jej uczniowie na plaży</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/sandra-i-jej-uczniowie-na-plazy/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/sandra-i-jej-uczniowie-na-plazy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 May 2008 20:49:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Erotoman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Seks grupowy]]></category>

		<category><![CDATA[Z dojrzałymi]]></category>

		<category><![CDATA[Z mężatkami]]></category>

		<category><![CDATA[dojrzała]]></category>

		<category><![CDATA[grupowy]]></category>

		<category><![CDATA[mamuśka]]></category>

		<category><![CDATA[milf]]></category>

		<category><![CDATA[na plaży]]></category>

		<category><![CDATA[sandra]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/?p=15</guid>
		<description><![CDATA[Sandra Stanek była przewodniczącą Koła Rodzicielskiego szkoły średniej w Gdańsku. Miała 36 lat. Była bardzo sexy, miała 175 cm wzrostu. Miała cudowne, średniej wielkości piersi nieznacznie kołyszące się podczas chodzenia. Była po prostu doskonała. Lubiła do tego ubierać się tak, aby podkreślać swoją figurę. Jej syn Marek był przez to zażenowany. W szkole zwracała uwagę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sandra Stanek była przewodniczącą Koła Rodzicielskiego szkoły średniej w Gdańsku. Miała 36 lat. Była bardzo sexy, miała 175 cm wzrostu. Miała cudowne, średniej wielkości piersi nieznacznie kołyszące się podczas chodzenia. Była po prostu doskonała. Lubiła do tego ubierać się tak, aby podkreślać swoją figurę. Jej syn Marek był przez to zażenowany. W szkole zwracała uwagę wszystkich jego kolegów. Była częstym obiektem w ich &#8220;mokrych marzeniach&#8221;. Jej delikatna, jasna cera kontrastowała z ciemnoczerwonymi włosami, które spływały jej na ramiona i plecy gdzie sięgały sprzączki stanika. Właśnie kończyła organizowanie uroczystego przyjęcia z okazji zakończenia roku szkolnego. Nauczyciele, uczniowie i rodzice spotykali się, aby omówić miniony rok. Tradycyjnie nauczyciele i rodzice wychodzili po dwóch godzinach, a uczniowie bawili się potem do późnej nocy. Wszystko działo się w miejscowym klubie.</p>
<p>Sandra zastanawiała się, co ubrać na uroczystość. Ponieważ był gorący letni dzień zdecydowała się na białą, bawełnianą, bardzo krótką bluzkę, która odsłaniała jej talię. Nie pomyślała, że może to być w jakiś sposób ryzykowne: ona odsłania tylko jej brzuch i jest wystarczająco długa, aby zasłonić to co trzeba. A jednak obcisła bluzka podkreślała jej seksowne kształty. Cóż - w końcu była kobietą. Jej stanik nie powinien chyba być widoczny pod tą bluzką. Na skąpe majtki założyła krótkie spodenki w kolorze khaki. Z mężem często kochała się w niespodziewanych sytuacjach i lubiła być przygotowana i ubrana seksownie. Kiedy ona wróci z przyjęcia, on będzie w domu. A ich syna jeszcze nie będzie - będzie wtedy na imprezie &#8230; Podnieciła się na samą myśl &#8220;Nie, nie mogę teraz o tym myśleć, poczekajmy do wieczora&#8221; - pomyślała. Pomalowała jeszcze szminką swoje pełne usta, założyła białe buciki i wyszła do pokoju dziennego gdzie czekał na nią syn Marek. &#8220;Mamo!&#8221; krzyknął. &#8220;Nie możesz tak iść!&#8221; &#8220;Jak, synku?&#8221; zapytała. &#8220;Widać twoje, twoje - widać je wyraźnie!&#8221; Obróciła się i spojrzała w lustro. Jej sutki wyraźnie sterczały przez ubranie. Naprawdę nie mogła z tym teraz nic zrobić, a wiedziała, że będzie z tego powodu atrakcją dla chłopców podczas przyjęcia. &#8220;Co chcesz abym zrobiła, Marek? Mam założyć sweter? Na dworze jest 30 stopni! Idź do samochodu!&#8221; &#8220;Nie. Nie pójdę z Tobą, gdy tak wyglądasz.&#8221; &#8220;Dobrze, więc rób co chcesz.&#8221; Wyszła do garażu i wsiadła do samochodu. Gdy przyjechała na miejsce, zauważyła, że przyjęcie już się zaczęło. Był gwar, uczniowie rozmawiali i śmiali się. Dostała jakiś napój, usiadła i zaczęła rozmowę z grupą nauczycieli. Jeden z przyjaciół Aarona zauważył jej przyjście i powiedział o tym innym. Wodzili wzrokiem po jej długich, smukłych nogach, zgrabnych biodrach i seksownych krągłościach powyżej. Zwrócili uwag na jej obcisłą bluzkę. Żałowali tylko, że nie była ubrana w spódniczkę-mini. Może mogliby wtedy podpatrzeć co ma pod spodem. Jeden chłopak, Krzysiek, pomyślał, że może tej nocy zobaczy wszystko co nosi pod spodem&#8230;</p>
<p><span id="more-15"></span><br />
Rodzice i uczniowie zaczęli się rozchodzić. Sandra trochę wypiła alkoholu, który był podawany w klubie tylko dorosłym i nie czuła się najlepiej aby prowadzić. Tylko parę słabych drinków, ale i tak za dużo aby kierować samochodem. Gdy myślała co ma zrobić, Krzysiek wziął ją za ramię. &#8220;Pani Stanek, rozmawiałem z innymi chłopakami i chcielibyśmy aby Pani jeszcze trochę została. Nie mieliśmy okazji aby z Panią porozmawiać, a Pani już wychodzi.&#8221; Sandra pomyślała, że to dobry pomysł, aby trochę odczekać, zanim pojedzie do domu. Uśmiechnęła się. Oczy Krzyśka zaokrągliły się gdy z bliska spojrzał na jej pełne usta i niżej na okrągłe piersi, sterczące sutki, które chciałby mieć w swoich ustach jeszcze dzisiejszej nocy. Poszła za nim z powrotem do stolika. Ktoś podał jej drinka. Myślała, że to czysty sok. Była jednak na tyle zamroczona alkoholem, że nie zauważyła, że to był sok z alkoholem. Krzysiek, Piotrek i Mateusz usiedli wokół niej. Siedziała między Piotrkiem i Mateuszem, naprzeciw Krzyśka. Piotr zaczął coś do niej mówić. Aby lepiej słyszeć Sandra pochyliła głowę w jego kierunku. Wtedy Mateusz zbliżył się do niej z drugiej strony. Poczuł zapach jej ciała i jego członek zaczął sztywnieć. Zaczął fantazjować, że się z nią kocha, wchodzi w nią&#8230; Spojrzał na Krzyśka, a ten zrozumiał to spojrzenie. Podał Sandrze następnego drinka. Wypiła go. Nie zauważyła, że podają jej coraz mocniejsze drinki. Teraz już na pewno nie mogła prowadzić. Zaczęła flirtować z chłopakami. Chłopcy w tym wieku trochę ją podniecali. Oni też zaczęli z nią flirtować. Opowiedziała dowcip i wszyscy się roześmiali. Wtedy Piotrek zbliżył się do niej jeszcze bardziej. Powoli, delikatnie objął ją jedną ręką. Sandra nie zwróciła na to uwagi. Krzysiek pokazał Sandrze butelkę rumu i spytał, czy nie chciałaby się tego napić. &#8220;Rum? Nie powinniście pić takiego alkoholu.&#8221; &#8220;Och, Pani Stanek. Wszyscy to piją. Trzeba uczcić zakończenie roku szkolnego.&#8221; &#8220;No dobrze, ale tylko jeden kieliszek.&#8221; Chłopcy spojrzeli po sobie zadowoleni. Wszyscy czuli miłe podniecenie. &#8220;Pani Stanek, impreza przenosi się na plażę, tu niedaleko. Jedźmy razem z innymi.&#8221; &#8220;Naprawdę nie mogę. Mój mąż czeka w domu i na prawdę muszę już iść.&#8221; &#8220;Jak chce Pani to zrobić. Nie może Pani prowadzić.&#8221; &#8220;Masz rację. Wezmę taksówkę.&#8221; &#8220;Jak to będzie wyglądało, gdy nauczyciele się dowiedzą, że upiła się Pani na uczniowskim przyjęciu i zostawiła samochód pod klubem?&#8221; &#8220;To prawda&#8221; Spuściła wzrok zakłopotana. Miała prawdziwy problem. &#8220;Chodźmy tylko na 15 minut na plażę. Trochę się zabawimy z innymi, a potem odwieziemy Panią do domu, my przecież nie jesteśmy pijani.  Piotrek pojedzie za nami Pani samochodem.&#8221; &#8220;Dzięki Krzysiu. Uratowałeś mnie.&#8221; Objęła go ramieniem.</p>
<p>Uśmiechnął się do swoich kolegów i poczuł erekcję, ocierał się o jej nogę. Poczuł jej ciepło i zapach jej włosów. Wyobraził sobie ją jak ssie jego penisa, wsuwa go w usta aż po nasadę. Podał jej jeszcze jedną porcję rumu. Protestowała, ale powiedział, że to ostatnia butelka i szkoda aby się zmarnowało. Wiedziała że będzie wkrótce w domu i pójdzie spać więc wypiła. Alkohol jeszcze na dobre nie zaczął na nią działać, a prowadzili ją do samochodu. Robiło się już ciemno. Przyjechali na plażę, ale było tu pusto. Mateusz rozłożył koc na piasku. Sandra rozglądnęła się &#8220;Gdzie są wszyscy?&#8221; Miała już drobne problemy z mówieniem i chodzeniem. Piotrek pomógł jej dojść z samochodu na koc. &#8220;Przyjadą za chwilę&#8221; Krzysiek skłamał. Nie czekał już dłużej powiedział: &#8220;Sandra, wiesz jaka jesteś piękna?&#8221; spytał. Odwróciła się tak nagle, że upadła na koc. Chciała się podnieść, ale było to zbyt trudne. Świat jej wirował w głowie. Gdy tak leżała, Krzysiek objął ją ramieniem i powiedział: &#8220;Za chwilę poczujesz się znacznie lepiej.&#8221; Pocałował ją mocno. Czuł ciepło jej cudownych warg i wsunął między nie swój język. Odsunął się i spojrzał na nią. Była zaczerwieniona ale nic nie powiedziała. Mateusz uśmiechnął się, zbliżył się, przyklęknął obok niej i wtedy poczuła jego dłonie na swoich kolanach, wędrujące w górę po wewnętrznej stronie ud i powoli wsuwające się w nogawki jej spodenek. Piotrek obrócił ją na plecy, chwilę pieścił jej piersi przez ubranie po czym rozpiął guzik bluzki. Jeden, drugi, trzeci&#8230; odsłonił jej piękne pełne piersi ubrane w biały, skąpy stanik zarezerwowany tylko dla jej męża. Jej różowe sutki lekko prześwitywały przez delikatną koronkę. Tego się po tych chłopcach nie spodziewała. Znaleźli zapięcie stanika z przodu i rozpięli go. Jej piersi uwolniły się ukazując duże sterczące już w erekcji sutki. Gdy Mateusz zajął się jej spodenkami, Piotrek i Krzysiek zaczęli lizać i ssać każdy jedną pierś. Sandra nie wiedziała co się dzieje. Ci trzej chłopcy brali ją, a ona nie mogła się ruszyć. Żałowała, że nie przerwała tego wcześniej, teraz to było nie możliwe. Co gorsza w miarę jak chłopcy pieścili jej sutki, ona była coraz bardziej podniecona. Jej cipka zaczęła pulsować. Została zdradzona przez własne ciało. Poczuła, że zsuwają z niej spodenki. Mateusz obiecał, że jeżeli obciągnie im ustami to jej nie wezmą. Nie była zabezpieczona i wiedziała, że oni nie mają prezerwatyw. Zgodziła się. Musiała doprowadzić ich do wytrysku ustami aby nie przelecieli jej i nie spuścili się w nią. Obróciła się na bok. Wzięła w rękę penisa Mateusza, zamknęła oczy i wsunęła go w usta. Zaczęła go wolno ssać, nigdy tego nie robiła wcześniej. Krzysiek tymczasem zajął się jej majtkami. Chwilę pieścił jej cipkę przez materiał. Zauważył, że zrobiła się wilgotna. Wsunął dłoń pod majtki i wszedł w nią jednym palcem, dwoma&#8230; Jęknęła. Po chwili poczuła jak Krzysiek zsuwa jej majtki. Wiedziała, że Mateusz już dochodzi i nie przerywała aby sprawdzić co się dzieje. Dalej ssała namiętnie aż Mati zaczął jęczeć. Krzysiek zsunął jej majtki na kostki, aż zdjął je w ogóle. Rozsunął lekko jej nogi. Znowu zaczął ją pieścić palcami. Jednym, dwoma, trzema&#8230; Była coraz bardziej wilgotna. Lekko jęczała. Nie protestowała gdyż chciała jak najszybciej doprowadzić Mateusza do wytrysku. Oddychał coraz ciężej, był coraz bliżej. Sandra ssała go jeszcze mocniej. I wtedy wystrzelił. W ostatniej chwili wyjęła go z ust. Opadła na plecy. Sperma wytrysnęła jej na twarz, szyję, nagie piersi. Mateusz pocałował ją w usta, ręką rozmasowując spermę na jej piersiach. Miała niesamowicie sztywne sutki. Musiała być bardzo podniecona. Krzysiek posuwający jej cipkę palcami też to zauważył. Soki obficie zwilżyły jej szparkę.</p>
<p>&#8220;Ona tego chce, jest wilgotna!&#8221; oznajmił pozostałym. Jednym ruchem zsunął swoje spodnie, rozwarł jej nogi. Jego członek sterczał niesamowicie wyprężony. Przyklęknął nad nią na czworakach. Opuścił biodra, chwilę ocierał żołędziem jej norkę. &#8220;Nie, Krzyś&#8230;!&#8221; jęknęła. Jednym ruchem wszedł w nią. Trochę się wysunął, po czym wszedł jeszcze głębiej, do samego końca. Sandra głęboko westchnęła. Rżnął ją rytmicznie i zdecydowanie. Wysuwając się i wchodząc na całą głębokość. Jej ciało drżało w rytm jego ruchów. Całował ją mocno w usta. Lizał jej szyję, czuł zapach jej ciała. Jego muskularny tors przyciskała ją do ziemi. Czuł pod sobą dwie wspaniale delikatne brzoskwinki ze sztywnymi, wyprężonymi sutkami. Jego oddech stał się ciężki. Wyszeptał jej do ucha: &#8220;Och, Sandro. Kocham tak do Ciebie mówić, słodka. Chcę spuścić w Ciebie moją spermę. Jesteś gotowa?&#8221;</p>
<p>&#8220;O Boże, proszę nie.&#8221; ale właśnie poczuła jak członek 17-letniego Krzyśka drga rytmicznie w jej cipce. Ogromne ciepło rozlało się w jej wnętrzu i wpompował jej swoje nasienie. Jeszcze przez chwilę ją posuwał, już wolniej, delikatnie. Nie mogła się bronić. Dobrze, że sama nie miała orgazmu, a była bardzo blisko. Nie chciała dać im tej satysfakcji. Krzysiek wstał, jego miejsce zajął Piotrek. Wyprężonym członkiem wsunął się powoli, jednocześnie ssał jej jeden sutek. Jej podniecenie znowu wzrosło. Czuła, że zaraz będzie szczytować, czy tego chce czy nie. Orgazm był blisko gdy Piotrek zaczął ją pieprzyć coraz mocniej. Zaczęła się wyrywać. Nagle Piotrek odsunął się. Próbowała wstać, lecz on na to właśnie liczył. W pewnej chwili obrócił ją i popchnął tak, że znalazła się teraz na czworakach. Doskoczył do niej od tyłu. Wszedł w nią i zaczął ją rżnąć od tyłu. Dłońmi jednocześnie pieścił jej piersi. Taka pozycja stymulowała jej łechtaczkę jeszcze bardziej niż poprzednio. Wiedziała, że nie oprze się dłużej. Po krótkim czasie jęknęła i spazmy orgazmu wstrząsnęły je delikatnym ciałem. Piotr czuł pulsowanie jej gorącej cipki. Kiedy to ustało, wysunął się z niej i jeszcze trochę posuwał ją palcami, czując jej soki.</p>
<p>&#8220;Przytrzymajcie ją.&#8221; polecił kolegom. Krzysiek i Mateusz przytrzymali Sandrę mocno. Nadal była w pozycji na czworakach. Piotrek rozsunął dłońmi jej pośladki odkrywając jej odbyt. &#8220;Nie!&#8221; krzyknęła. Ale na nic się to nie zdało. Jego członek, cały śliski od jej soków zbliżył się do pupci. Najpierw wszedł tylko trochę, po chwili jeszcze trochę&#8230; głębiej w jej ciasną dziewiczą dziurkę. Poczekał aż się trochę rozszerzy i dopasuje do jego członka, po czym wszedł w nią na całą głębokość. &#8220;Ahhhh!&#8221;. Pierwsze ruchy wykonywał powoli, patrząc jak jego penis znika w jej dziurce. Czuł że jest bardzo ciasna, gorąca i wiedział, że jej się to spodoba. Zaczął posuwać ją nieco szybciej i gwałtowniej. Podniecenie znowu w niej wzrastało. Ciepło od jej dupy promieniowało na całe ciało. Znowu próbowała się hamować. Mateusz zaczął pieścić palcami jej norkę. Znowu zwilgotniała. Piotrek rżnął ją już mocno, a Mateusz posuwał ją dodatkowo palcami. Sandra powstrzymywała nadchodzący orgazm z całych sił. Nie chciała, aby oni poczuli, że znowu szczytuje, gdy tak rżną ją tu na piasku. Wtedy jednak dołączył się Krzysiek. Obrócił jej głowę w swoją stronę i mocno pocałował w usta. Przywarł do niej i wsuną język do jej ust. To było jak gorący pocałunek namiętnych kochanków. Dodatkowo zaczął pieścić jej piersi. Sutki już dawno sterczały w zwodzie. To była kropla przepełniająca kielich jej rozkoszy. Mocne spazmy orgazmu wstrząsnęły ponownie jej ciałem. Czuli to wszyscy. Prawie w tym samym momencie Piotr wystrzelił do jej wnętrza gorący ładunek spermy, wypełnił ją całą, trochę wyciekło na zewnątrz. Krzysiek odszedł na bok, ale pozostała dwójka jeszcze ją posuwała, powoli, delikatnie. Wtem oślepił ją błysk flesza, potem drugi i trzeci. To komórka Krzyśka. Robił im zdjęcia.</p>
<p>&#8220;Co robicie, przestańcie!&#8221; krzyknęła. Po chwili oglądała siebie na dużym ekranie jego Nokii, jak nago, na plaży jest rżnięta przez dwóch kolegów syna. &#8220;Nie martw się, nikt nie zobaczy tych zdjęć.&#8221; Krzysiek ją uspokajał. &#8220;Pod warunkiem, że będziesz grzeczna i umówisz się z nami na następną randkę&#8230;&#8221;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/sandra-i-jej-uczniowie-na-plazy/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Mężatka Dorota i syn sąsiadów</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/mezatka-dorota-i-syn-sasiadow/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/mezatka-dorota-i-syn-sasiadow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 May 2008 19:15:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Erotoman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[W ogrodzie]]></category>

		<category><![CDATA[Z dojrzałymi]]></category>

		<category><![CDATA[Z mężatkami]]></category>

		<category><![CDATA[dojrzała]]></category>

		<category><![CDATA[mamuśka]]></category>

		<category><![CDATA[milf]]></category>

		<category><![CDATA[młody]]></category>

		<category><![CDATA[oral]]></category>

		<category><![CDATA[sąsiadka]]></category>

		<category><![CDATA[seks]]></category>

		<category><![CDATA[w ogródku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/?p=10</guid>
		<description><![CDATA[Dorota się nudziła. Ile można siedzieć w domu i sprzątać, Sławek jej mąż pracuje w straży pożarnej, więc albo jest cały dzień w domu i ogląda telewizję albo go niema, bo ma służbę. Ostatnio tych służb ma nawet więcej niż kiedyś. Gdyby, chociaż kochał się z nią tak często jak kiedyś to by nie miała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dorota się nudziła. Ile można siedzieć w domu i sprzątać, Sławek jej mąż pracuje w straży pożarnej, więc albo jest cały dzień w domu i ogląda telewizję albo go niema, bo ma służbę. Ostatnio tych służb ma nawet więcej niż kiedyś. Gdyby, chociaż kochał się z nią tak często jak kiedyś to by nie miała pretensji, ale on nawet w soboty tego nie robił, żeby dostać to, co jej się należy sama musiała namawiać go do sexu, jak się już zabrał za dupczenie to było super i ho ho ale zdarzało mu się to tak rzadko.<br />
Teraz spał po służbie. Dorota wysłała Krystiana ich syna do szkoły i zabrała się za pranie. Majowe słońce było cudowne, pranie natychmiast wyschnie - pomyślała. Szybko uporała się ze sprzątaniem w końcu w domu jest bardziej niż czysto i gdy pralka skończyła wirować zabrała miskę z praniem i poszła na dach.</p>
<p>Pięć lat już mija jak wprowadzili się do tego domku. Ich własny - choć w szeregowej zabudowie był gniazdkiem szczęścia po siedmiu latach mieszkania z rodzicami. Projektant domów wpadł na pomysł, że skoro nie ma ogródków przydomowych to dachy przerobione będą na tarasy, oddzielone od siebie wysokim na 1,30 m murkiem stanowiły enklawy ciszy i spokoju. Teraz, gdy z wiosną w skrzynkach ustawionych na murkach wyrastały kwiaty tarasy stawały się pięknymi ogródkami, można było się opalać, albo grilować ze znajomymi. Dorota przeciągnęła się rozkosznie, piękny dzień - pomyślała. Sławek mógłby wstać i przyjść tutaj, sąsiadów niema, więc moglibyśmy pozwolić sobie na małe co nie co na słoneczku;, na tą myśl jej sutki stały się twardsze, a w kotku zrobiło wilgotno ale jak go obudzę to będzie zły i na pewno nie przyjdzie.<br />
Schyliła się po pranie t-schirt, który miała na sobie sięgał tylko do połowy uda i teraz podjechał jej do góry odsłaniając dupcię, hi hi, pomyślała dobrze, że mnie nikt nie widzi, chociaż nie mam się czego wstydzić, tyłeczek mam zgrabny, piersi duże i dorodne, żadne flaki, proszę jak sterczą, skórę gładką, a cipkę prześliczną, i ostatnio wszystko mało, co używane - mężatka, która sypia tylko z mężem to prawie dziewica.<br />
Te myśli powodowały u niej coraz większe podniecenie. Mam się, czym pochwalić i gdyby się ktoś&#8230;<br />
Trochę się przeraziła dalszego ciągu swoich myśli, pachniały zdradą, a obiecała sobie, że będzie monogamiczna, tylko jeden mężczyzna na raz, teraz to mąż i żadnych boków, ale ten zapach zdrady był interesujący i nęcił ją bardzo. Wyjęła z miski sztukę bielizny i podeszła do suszarki przy murku równocześnie zaglądając do sąsiadów, ze zdziwieniem zauważyła, że na tarasie leży Robert syn sąsiadki i czyta.</p>
<p><span id="more-10"></span><br />
-Dzień dobry pani Dorotko.- Chłopak wstał i podszedł do murka.<br />
-Dzień dobry Robercie, wagarujesz? - Dorocie głos zadrżał ciekawe czy mnie widział jak się schylam pomyślała.<br />
- Nie, jest maj są matury, Dzisiaj i jutro młodsze klasy mają wolne.<br />
- Młodsze to znaczy ile masz lat.<br />
- We wrześniu skończę osiemnaście.<br />
Boże - pomyślała - jestem dwa razy starsza od niego, ale czy to znaczy, że jestem stara i brzydka? W oczach chłopaka, wyczytała, że nie.<br />
-Piękna pogoda na pranie. -Robert powiedział byle, co byle się odezwać.<br />
Zawsze podziwiał urodę Doroty, uważał, że jest najpiękniejsza na świecie, fascynowały go jej dorodne kształty. Kiedyś widział z tarasu kolegi z naprzeciwka jak się rozbiera, żałował, że nie ma lornetki, wtedy zdjęła tylko biustonosz i zasłoniła okna, od tamtego dnia marzył o tym by zobaczyć ją nagą, i by móc dotknąć jej skóry.<br />
Teraz, gdy spotkał ją na tarasie, w krót-kiej koszuli i bez biustonosza, Jezu, ale cycuszki pomyślał jego pałka drgnęła w kąpielówkach, ciekawe czy ma majtki, z podniecenia aż zadrżał.<br />
- Tak na pranie i na opalanie. - Dorota stała przy suszarce i zastanawiała się jak powiesi parnie musi się przecież jakoś się schylać do miednicy, a on stoi i patrzy.<br />
-To prawda, dlatego postanowiłem złapać trochę słońca.<br />
-Tylko uważaj żeby ci skóra nie zeszła, słońce ostro świeci.<br />
Rozmowa była głupawa i przeciągała się.<br />
-Bardzo ładny biustonosz- Robert zaryzykował sprowadzenie rozmowy na inne bardziej interesujące go tory i wskazał na sztukę bielizny trzymaną przez Dorotę.<br />
-Podoba ci się? Spytała przykładając go do piersi.<br />
-Bardzo. -Potwierdził, choć myślał o piersiach, a nie bieliźnie - choć sądzę- postanowił przejść do ataku - że pani piersi nie potrzebują sztucznego podtrzymania - zobaczył, że się lekko zarumieniła i spuściła wzrok - ten czarny kolor doskonale podkreśla biel pani skóry.<br />
-Miły z ciebie chłopiec. Głos Doroty lekko drżał, wyciągnęła rękę i dotknęła jego policzka - i przystojny - dziewczęta pewnie za tobą szaleją?<br />
-Eee nie jest tak dobrze niestety - marzyłby jej ręka nie opuściła jego policzka, ale chwila minęła Dorota zabrała też drugą rękę od piersi, tam gdzie biustonosz stykał się z koszulką zostały mokre plamy jeszcze wyraźniej pokazujące kształt piersi i sterczące sutki.<br />
Robert przysunął się bliżej do muru jego kutas sterczał jak komin i wystawał daleko poza spodenki, obnażona główka dosięgała pępka. Spojrzenie Doroty powędrowało za oczami Roberta, gdy zobaczyła na co patrzy zaczerwieniła się jeszcze bardziej. Do licha pomyślała, jestem dorosła, a wstydzę się jak pensjonarka i to przed smarkaczem dwa razy młodszym ode mnie.<br />
-Teraz dziewczęta są głupie - postanowiła go speszyć - gdybym była młodsza wiedziałabym gdzie szukać szczęścia.- Spojrzała na niego wymownie. Robert wytrzymał jej wzrok i odpowiedział.<br />
-Kobieta tak piękna jak pani pokonałaby je wszystkie.<br />
-Tak myślisz? Spytała wypinając piersi, możesz je dotknąć jak się odważysz pomyślała.<br />
-Jestem pewien. Odpowiedział, czy ona chce żebym złapał ją za cycki?<br />
Zastanowił się, pewnie tak, raz kozie śmierć najwyżej oberwę.<br />
Podniósł rękę i delikatnie dotknął, podejrzewał, że będą twarde i jędrne ale nie aż tak, zacisnął palce i popatrzył jej w oczy, były piękne zielone pod rudoblond grzywką.<br />
Co ja robię pomyślała Dorota ,uwodzę nastolatka, daję mu się obmacywać po piersiach i jeszcze mi to sprawia przyjemność, muszę to przerwać bo kierunek w którym zmierzamy jest niebezpieczny.<br />
Niech to się nigdy nie skończy - Robert teraz mocno ugniatał pierś Doroty przez wilgotną koszulkę jednym palcem masując sutka, drugą ręką bezwiednie złapał się za fiuta, chciał go strzepać by sobie ulżyć.<br />
-Co tam robisz za murkiem świntuchu? - Dorota roześmiała się nieoczekiwanie dla samej siebie postanowiła pozwolić sobie na więcej.<br />
Do licha z monogamią, mam swoje prawa i swoje potrzeby - pokaż, natychmiast zrób krok do tyłu no już- lekko go popchnęła, a gdy się odsunął zobaczyła jak ściska w ręku fiuta.<br />
-No, no, no świntuszek - sapnęła masowanie cycka i widok dużej młodej pałki podnieciły ją bardzo - i to sporych rozmiarów nie wstyd ci go pokazywać obcej kobiecie? - jej oddech był głośny i szybki.<br />
-My..- Zająknął się i przełknął ślinę- myślę że nie mam się czego wstydzić, nie jest przecież taki mały? - Zsunął kąpielówki do kolan uwalniając całego fiuta.<br />
-Nie jest, przeczucie mnie nie myliło wiedziałam gdzie należy szukać szczęścia.<br />
Dorota powiesiła biustonosz, podeszła do miski z praniem pochyliła się i spojrzała w kierunku Roberta, no popatrz sobie, ty pokazałeś mi, ja pokażę tobie - pomyślała. Powiesiła następną sztukę bielizny i ponownie wypięła dupcie w kierunku Roberta.<br />
Rusz się chłopcze - pomyślał, teraz masz szanse zrealizować wszystkie marzenia. Kiedy kobieta poszła po kolejną sztukę prania zsunął do końca kąpielówki, przeskoczył murek i gdy pochyliła się ponownie, klęknął za nią złapał rękami za biodra i pocałował w wypiętą dupcię.<br />
-Hej chłopcze nie jesteś za śmiały - Dorota trwała w pochyleniu, gdy jego usta i język penetrowały jej wypiętą cipkę. Nie robiła nic żeby go powstrzymać, czekała na to, co może wymyślić, pewnie większy z niego entuzjasta niż kochanek pomyślała, teraz jednak do ust dołączyły palce jedną ręką pomasował jej wilgotną cipkę, a potem wsadził w nią najpierw jeden potem drugi i trzeci palec, z ust Doroty wyrwało się westchnienie, a potem jęk gdy wsadził jej kciuk między pośladki.<br />
-Wariacie tam nie, to boli.<br />
-Boli, ale jest przyjemne zobaczy pani.<br />
Jego palce rytmicznie pieprzyły obie jej dziurki, Dorota pojękiwała cicho.<br />
-Dobrze, tak dobrze, jeszcze, jeszcze. Kręciła przy tym mocno biodrami by zwiększyć przyjemność.<br />
-Dzień dobry sąsiadko - rozległ się jakiś głos. Dorota wyprostowała się zaciskając mięśnie cipki i pośladków na palcach Roberta. Na tarasie po dru-giej stronie ulicy stała pani Wiesia.<br />
-Dzień dobry- Dorota zająknęła się lekko czy ona wie, co tu się dzieje &#8230;<br />
Robert schowany za murkiem nie przestawał pieścić Doroty.<br />
-Co słychać pani Doroto - Wiesi zebrało się na rozmowy.<br />
-Nic szczególnego właśnie wieszam pranie, a u pani?<br />
-Ach wszystko w porządku, wróciłam właśnie z wesela chrześnicy i sprzątam, zostawić dom na męskiej głowie to makabra, och przepraszam biegnę do kuchni, bo zapomniałam o żelazku. Wiesia zniknęła z tarasu.<br />
-Robert musisz natychmiast dać mi spokój, uciekaj do siebie zanim ktoś nas zobaczy, wkoło jest pełno ludzi.<br />
Ale Robert miał całkiem inny plan. Przestał posuwać Dorkę palcami złapał ją za biodra i powiedział.<br />
-Uklęknij.<br />
-Co?<br />
-Uklęknij tyłem do mnie, zza murka nikt nie będzie widział - kiedy Dorota to zrobiła złapał ją za biodra wycelował i nadział cipką na fiuta.</p>
<p>-Aaaaach- jęk rozkoszy wyrwał się z ust Doroty takiego dużego kutasa dawno nie miała w sobie - Sławek ma niezłą pałkę, ale ten jest większy, zaczęła podskakiwać na kutasie jak na koniu, Robert wsadził ręce pod koszulkę złapał ją za piersi i ścisnął je mocno były cudowne tak duże że nie mieściły mu się w rękach, sutki sterczały sztywno. Cudowne pomyślał, jaką ma miękką skórę, a jaką gładką, i te piersi takie twarde i tak się kołyszą.<br />
-Jeszcze, szybciej - dupcia Doroty podskakiwała jak szalona, niestety Robert mocno napalony wcześniejszą rozmową i zabawą wystrzelił prawie natychmiast wielką porcją spermy prosto w cipkę Doroty.<br />
-Nie, jeszcze nie teraz, nie spiesz się tak- złość Doroty była autentyczna.<br />
Smarkacz pomyślała, taki chojrak, a jak dwa razy wsadzi to się spuści.<br />
-Przepraszam nie wytrzymałem - z kutasa fala za falą wypłynęło białe mleczko- bardzo mnie pani podnieca. Dorota czuła, że fiut chłopaka mimo wytrysku dalej jest twardy, postanowiła rozpocząć kolejną galopadę.<br />
-Teraz ja, też chcę mieć swoją chwile przyjemności i nie próbuj być pierwszy. Robert leżał na płytkach tarasu Dorota obróciła się na fiucie twarzą do niego zdjęła koszulkę i zaczęła jazdę.<br />
Ręce chłopaka zacisnęły się na biodrach kobiety, która galopowała z zamkniętymi oczami, patrzył jak piersi Doroty falują w rytm jej ruchów.<br />
To najpiękniejszy widok w moim życiu, sam wypychał biodra w górę starając się wbić jak najgłębiej kutasa w jej cipkę. Dorota była bardzo podniecona czuła jak zbliża się rozkosz przyśpieszyła galopadę równocześnie mocno zaciskając mięśnie cipki na kutasie chłopaka.<br />
- Aaaaach teraz tak - jęknęła głośno, orgazm rozlał się falą przyjemności po jej ciele.<br />
Zmęczona padła na Roberta ten objął ją i zaczął gładzić po plecach czerpiąc przyjemność z dotyku jej skóry. Po ciele Doroty przebiegały dreszcze, Robert sięgnął palcami do pośladków, a potem do rowka Doroty, rozszerzył go lekko i wsadził jej w dupcię palec.<br />
- Wariacie teraz już nie czas na takie rzeczy, zbieraj się i uciekaj, leżała jednak na nim odpoczywając.<br />
-Nie mogę wstać, gdy pani na mnie leży, a poza tym ciągle mi stoi, a to podobno niezdrowo mogą boleć orzeszki.<br />
Dorota powoli i z wyraźnym żalem wyswobodziła kutasa Roberta z więzienia swej cipki po jej udach spływała sperma i jej własne soki.<br />
-Dobrze, szybki orgazm i uciekasz, zgoda?<br />
-Zgoda.<br />
To, co nastąpiło chwile później przekroczyło najśmielsze oczekiwania Roberta. Dorota złapała go za kutasa i zaczęła trzepać, ale jak, tempo miała jak młot pneumatyczny, lewą ręka ścisnęła mu jądra z taką siłą, że Robert głośno wciągnął powietrze i przestał oddychać. Sam onanizował się od dawna, ale robił to spokojnie. Dorota zaś potraktowała jego kutasa jak trzepaczkę do piany.<br />
Poczuł w podbrzuszu kulę ognia tak jakby miał tam wul-kan lawy i lawa ta ruszyła w górę by wytrysnąć, wiedział, że jeżeli chluśnie to poleci przez cały taras, ale Dorota nie dała mu szansy tuż przed wytryskiem jej usta pochwyciły główkę kutasa i cała sperma popłynęła prosto do jej gardła. Przełknęła głośno raz i drugi jej ręka powoli masowała pałkę chłopaka, a usta i język pracowicie czyściły każdą kropelkę.<br />
-Pyszna, po smaku widać, że lubisz słodycze, ale nie masz grama nadwagi, jak ty to robisz? - głos Doroty był spokojny jakby rozmawiali w parku.<br />
-Eeee - Robert miał kłopot z zebraniem myśli - dużo ćwiczę.<br />
-Dobra - Dorota włożyła koszulkę wstała i rozejrzała się wokoło - ubieraj się i znikaj nikogo nie widać.<br />
-Czy my jeszcze kiedyś&#8230;? Robert spojrzał błagalnie.<br />
-Tak wariacie, zawsze, kiedy zechcesz.<br />
W głosie Doroty perlił się śmiech, no zmykaj i nie podglądaj mnie już bo na więcej nie ma czasu idę gotować obiad.<br />
Robert ubrał spodenki i szybko przeskoczył przez murek na swój taras.<br />
-Kocham panią. - Powiedział i zwiał z tarasu do domu.<br />
Dorota uśmiechnęła się do siebie - ja ciebie też wariacie, ja ciebie też.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/mezatka-dorota-i-syn-sasiadow/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Impreza u Marka</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/impreza-u-marka/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/impreza-u-marka/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 May 2008 19:09:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Erotoman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Seks grupowy]]></category>

		<category><![CDATA[Z młodymi laskami]]></category>

		<category><![CDATA[grupowy]]></category>

		<category><![CDATA[marek]]></category>

		<category><![CDATA[na imprezie]]></category>

		<category><![CDATA[ona]]></category>

		<category><![CDATA[sex]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/?p=9</guid>
		<description><![CDATA[Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jednym celu - to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jednym celu - to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak naprawdę to miałam nadzieję, że wszystkie te opowieści są prawdziwe. Tego wieczoru czułam się żądna przygód. Założyłam obcisłą miniówkę, kusy sweterek sięgający do pępka i buty na obcasach. Rozpuściłam włosy. Musze przyznać, że wyglądałam bardzo zachęcająco. Moje cycki były naprężone, tyłek spięty i czułam się bardzo ponętnie.</p>
<p><span id="more-9"></span><br />
Słyszałam muzykę już z daleka, w powietrzu było czuć piwo. Weszłam do domu, pokręciłam się po wszystkich pokojach. Zobaczyłam grupkę przystojniaczków rozmawiających głośno. Tańcząc zbliżyłam się do miejsca gdzie stali. Odwróciłam się do nich tyłem i zaczęłam tańczyć upewniając się, że uderzę w kilku z nich swoim tyłkiem. Zaczęłam delikatnie masować pośladkami fiuta jednego z nich - przez materiał czułam, że zaczyna twardnieć. Odwróciłam się do nich twarzą i zaczęłam dla nich tańczyć. Posłałam im moje najlepsze &#8220;przeleć mnie&#8221; spojrzenie w miarę jak zaczęłam przybliżać się do nich ostro pracując biodrami.<br />
- Wcale się z wami nie droczę - powiedziałam zbliżając się do nich i upewniając, że będą mięli wgląd w mój stanik.<br />
Cała czwórka popatrzyła się po sobie. Jeden z nich podszedł do mnie i zapytał się:<br />
- Którego z nas chcesz?<br />
- A może cała czwórka? - zapytałam.<br />
Wszyscy ochoczo podeszli do mnie.<br />
- Chodźmy w lepsze miejsce - powiedział najwyższy.<br />
Zaprowadzili mnie do pokoju na górę i zamknęli drzwi. Podeszłam do łóżka i położyłam się. Odchyliłam głowę do tyłu eksponując nagie ramiona. Chłopak we flaneli położył mi rękę na ramieniu i zapytał czy jestem tego pewna. Przyciągnęłam go za szyję do siebie i namiętnie pocałowałam w usta. Wtedy poczułam kolejne ręce na swoim pasie, które zaczęły powoli ściągać mi spódniczkę. Były to bardzo duże ręce, ale jednocześnie bardzo delikatne. Potem zobaczyłam jak chłopak w białym podkoszulku podchodzi do mnie i zaczyna masować moją już wilgotną cipkę. Polizał swoje palce i dwa z nich wbił we mnie. Zaczął wsuwać je coraz głębiej, zaczęłam pojękiwać i drżeć pod jego dotykiem. Rozpięłam spodnie chłopaka we flaneli i zobaczyłam ogromnego fiuta pulsującego w moim kierunku. Przyciągnęłam go bliżej i zaczęłam ssać jego czubek. Potem zobaczyłam kolejny penis zbliżający się do mojej twarzy. Należał do najwyższego chłopaka. Jego chuj był bardzo długi i myślałam, że może mieć ochotę by włączyć się do akcji. Zaczęłam masować go nie przerywając obciągania drętwiejącego fiuta. Moja cipka była ciągle palcowana i byłam gotowa by poczuć kutasa we mnie. Czwarty chłopak onanizował się przyglądając się całemu zdarzeniu z daleka. Popatrzyłam na niego i wtedy podszedł bliżej. Odepchnął wszystkich kolegów na bok i wbił swoją pałę we mnie. Pieprzył mnie bardzo głęboko i nie mogłam powstrzymać się od jęczenia z rozkoszy. Puściłam dwa fiuty i facet pieprzący mnie przekręcił mnie. Teraz znajdowałam się w pozycji &#8220;na psa&#8221;. Zaczęłam ssać fiuta kolejnego gościa. Najwyższy wprowadził długiego fiuta w moją cipkę. Złapał mnie za biodra i wcisnął na swoją pałę. Po chwili wyszedł ze mnie i inny chłopak wsadził mi swojego chuja. Posuwał mnie szybko i głęboko. Klepnął mnie w dupę i ścisnął moje pośladki. Przyciągnął mnie do siebie, a inny facet wszedł pode mnie. Potem obniżył mnie i posadził na jego fiucie. Wszedł we mnie gładko i delikatnie. Ujeżdżałam jego długi, twardy kij. Poczułam jak palec wchodzi w moją dupę. Szybko złapałam chuja i zaczęłam go ssać.<br />
Później poczułam dwa palce w mojej dupie - czułam, że robię się jeszcze bardziej mokra. Teraz szybciej poruszałam swoją cipką w górę i w dół na fiucie, a inni faceci palcowali moja zwartą dziurę. Uniosłam się w górę, a jego palce wysunęły się ze mnie. Nie przestawałam pieprzyć gościa leżącego pode mną i ssać kutasa innego. Wtedy poczułam jak czubek jego fiuta wdziera się w mój malutki otworek, po czym jego całe mięso wchodzi we mnie. Czułam się wypełniona z fiutem w mojej dupie. Nie przestawałam. Przyciągnęłam do siebie gościa, który tylko stał i się przyglądał i zaczęłam ssać jego fiuta. Wystrzelił we mnie spermą głęboko w mój przełyk i jak wyuzdana dziwka połknęłam wszystko. Ostatni chłopak zajął jego miejsce i wepchnął mi swoją laskę w moje usta. Lizałam cała jego długość i łaskotałam czubkiem języka jego jaja.<br />
Nie przestawałam pracować biodrami na fiucie w mojej cipce. Doszłam do orgazmu i musiałam to wykrzyczeć: - Nie przerywajcie pieprzyć mojej dupy! Jest mi tak dobrze! Czułam jego pałę wchodzącą jeszcze głębiej. Pieprzyli moją cipkę i dupę. Znowu miałam orgazm. Czułam jak główka fiuta wchodzi z mojej dupy. Zdjęli mnie z fiuta, którego miałam w swojej cipce. Położyli mnie na plecach. Wszyscy zaczęli pocierać swoje fiuty o moją twarz. Szeroko otworzyłam usta i każdy po kolei zaczął spuszczać się w usta. Wylizywałam każdy fiut kolejno do czystości. Moja dupa i cipka wibrowały od przyjemności. Ubrali się. Zrobiłam to samo. Zeszliśmy na dół I dołączyliśmy do imprezy. Wypiliśmy po piwku by uczcić nasze spotkanie. Nigdy nie słyszałam od żadnej mojej koleżanki podobnej historii - miałam satysfakcję&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/impreza-u-marka/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Lekcja z Joanną</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/lekcja-z-joanna/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/lekcja-z-joanna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 May 2008 12:15:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Erotoman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Z dojrzałymi]]></category>

		<category><![CDATA[Z mężatkami]]></category>

		<category><![CDATA[dojrzałe]]></category>

		<category><![CDATA[joanna]]></category>

		<category><![CDATA[mamuśki]]></category>

		<category><![CDATA[na podłodze]]></category>

		<category><![CDATA[na regale]]></category>

		<category><![CDATA[nauczycielka]]></category>

		<category><![CDATA[sex]]></category>

		<category><![CDATA[w domu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/?p=8</guid>
		<description><![CDATA[37-letnia Joanna nie pracowała, odkąd urodziła i zajęła się wychowaniem drugiego dziecka - małej Agnieszki. Ich pierwsze dziecko - syn Paweł był już w szkole średniej. Powodziło im się średnio, dlatego aby mieć trochę grosza na różne wydatki Joanna postanowiła, że wykorzysta wolny czas w domu i trochę dorobi. Bardzo dobrze umiała j. niemiecki, więc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>37-letnia Joanna nie pracowała, odkąd urodziła i zajęła się wychowaniem drugiego dziecka - małej Agnieszki. Ich pierwsze dziecko - syn Paweł był już w szkole średniej. Powodziło im się średnio, dlatego aby mieć trochę grosza na różne wydatki Joanna postanowiła, że wykorzysta wolny czas w domu i trochę dorobi. Bardzo dobrze umiała j. niemiecki, więc postanowiła dawać korepetycje. Był to dla niej bardzo dobry układ: była w domu, przed południem sprzątała i gotowała obiad, cały czas miała małą córeczkę na oku, a w międzyczasie przez godzinę czy dwie dawała lekcje. Przed południem udzielała korepetycji w domu, a po południu, gdy mąż był już w domu raz, czy dwa razy w tygodniu jechała dawać lekcje do uczniów do domu. Dzięki temu polepszył się ich budżet domowy.</p>
<p>Jednym z jej uczniów był 25-letni Jarek. Niedawno zaczął pracę w zagranicznej firmie i musiał się podszkolić w języku. Ale z czasem Jarek zaczął przychodzić na lekcje bardziej dla swojej nauczycielki, niż dla nauki języka. Uczył się co prawda pilnie, ale tylko po to, aby sprawić przyjemność swojej pani. Atrakcyjna, średniego wzrostu, szczupłej figury zmysłowa kobieta bardzo działała na jego wyobraźnię. Przed każdą lekcją zastanawiał się jak będzie ubrana. Podczas lekcji śledził każdy jej ruch. Zawsze siadali naprzeciw siebie przy niskiej ławie. On w fotelu, ona na tapczanie. Wpatrywał się w jej bluzkę próbując dostrzec zarysy stanika. Wystarczyło, że pochyliła się nad książką, rozchylając nieco bluzkę, a wtedy jeśli udało mu się zauważyć fragment białej koronki - czuł przyjemne ciepło w kroczu.</p>
<p>Najbardziej jednak lubił momenty, gdy siadała. Wtedy zawsze zakładała nogę na nogę. To był jedyny wyjątkowy moment w którym mógł spojrzeć pod jej spódnicę. Jednak nigdy nie udało mu się spojrzeniem dobiec tak daleko aby dostrzec jej majtki. Zawsze robiła to zgrabnie, szybko, ale przy tym bardzo zmysłowo. Czasem miał wrażenie, że ona celowo bawi się z nim, często wstając w czasie lekcji, wychodząc niby do kuchni, po czym wracała i znów siadała. Za każdym razem z nogą na nogę. Nadchodziło lato, a Jarek już był cały podniecony na myśl o lekkim, prześwitującym ubraniu swojej pani w upalne dni.</p>
<p><span id="more-8"></span></p>
<p>Tego dnia przyszedł jak zwykle o 11.00. Dzień był ciepły. Jarek miał na sobie jeansy i koszulkę polo. Joanna otworzyła mu drzwi i z uśmiechem zaprosiła do środka. Miała na sobie cienką lecz nie prześwitującą (niestety ) bluzkę, spódnicę do kolan i jasne rajstopy. Tyle od razu było widać. Co dalej - zobaczymy - pomyślał Jarek. Jak zwykle usiadł w fotelu. Jak zwykle Joanna usiadła naprzeciw na tapczanie. Szybki ruch nogi na nogę. Jarkowi udało się jednak dosięgnąć wzrokiem uda głęboko, bardzo głęboko lecz nie do końca. To już coś - pomyślał czując rodzące się ciepło spodniach. Skupił się nad zeszytem. Joanna wstała i podeszła do regału z książkami. Szukała jakiejś książki na dolnej półce, więc musiała ukucnąć. Wtem brzeg spódnicy obsunął się odsłaniając obie nogi do połowy uda. Joanna zajęta szukaniem nie zareagowała. Tymczasem spódnica zsuwała się dalej. Widać było już ów pasek rajstop innego koloru.<br />
- Pomóż mi szukać na innej półce ? - usłyszał.<br />
Jarek wstał ochoczo i podszedł do regału. Teraz miał widok z góry na to cudowne zjawisko. Ale nie mógł dostrzec nic ponad to co już zobaczył. Joanna wyjęła kilka książek na podłogę i zaczęła je przeglądać. Cały czas kucała.<br />
- Na górze jej nie ma, pomogę Pani przeglądać te na dole - Jarek przyklęknął.<br />
I wtedy je zobaczył. Cudowne białe majtki lekko przyciemnione przez cienkie rajstopy. Krew zaczęła w nim pulsować.</p>
<p>Wyobraził sobie taką scenkę: on popycha ją. Ona przewraca się na podłogę, upada na plecy z rozłożonymi nogami. Spódnica podfruwa do góry, majtki są doskonale widoczne. On szybko rozpina spodnie i kładzie się na nią przywierając mocno biodrami między jej rozłożonymi nogami. Poprzez swoje slipki i jej rajstopy z majtkami czuje ciepło jej łona. Zaczyna rytmicznie poruszać biodrami. Penis maksymalnie się wypręża. Ona też to czuje doskonale. Ich gwałtowne oddechy splatają się. Zaczyna namiętnie całować ją w usta. Ona dopiero teraz zaczyna się wyrywać. On rozrywa jej bluzkę, guziki rozsypują się dookoła. Widzi jej cudowne piersi ubrane w koronkowy stanik przez który prześwitują różowe sutki. Ręką zaczyna pieścić jedną pierś, nie przestając całować. Ona cały czas próbuje się wyswobodzić. On rozrywa stanik, wyswobodzone piersi ze sterczącymi sutkami zdradzają, że ona też jest podniecona. On zaczyna ssać jedną pierś i pieścić ręką drugą. Pieści ją prawą ręką, a lewa wędruje w dół do jej cipki. Masuje ją poprzez materiał. Ona cicho jęczy i prosi aby ją zastawił, obok w pokoju jest jej mała córeczka, a starszy syn może w każdej chwili wrócić ze szkoły. On odpowiada, że ma ochotę zedrzeć z niej całe ubranie do naga i zerżnąć ją, tu na podłodze, przy małej córeczce leżącej w pokoju obok, a najlepiej na oczach jej syna. Jego członek zrobił się już wilgotny. Ona też jest wilgotna. Czuje to poprzez rajstopy i majtki. Wtem rozrywa jej rajstopy. Czuje pod palcami włosy łonowe wydostające się spod majtek. Odsuwa palcami wąski pasek białego materiału. Ma już przed sobą jej norkę, drżącą, rozpaloną, wilgotną. Wsuwa do środka palec, potem dwa. Boże, ależ jest wilgotna. Ona wydaje cichy jęk i wbija paznokcie w jego plecy. Nagle on podnosi się, jednym ruchem zrzuca z siebie koszulkę polo, drugim zsuwa spodnie i slipki. Stoi nagi z wyprężonym członkiem. Ona korzysta z okazji, zrywa się i biegnie do drzwi. On dogania ją, zrywa bluzkę i stanik, od tyłu chwyta za nagie piersi, zaczyna je pieścić. Zrywa spódnicę i popycha ją na oparcie fotela. Teraz ona jest przewieszona przez oparcie z wypiętym tyłeczkiem. Przez rozdarte rajstopy i odsunięte majtki znowu dobiera się palcami do cipki, tym razem od tyłu. Po chwili już nie wytrzymuje i jednym ruchem bioder wchodzi w nią na całą głębokość penisa. Przez chwilę zamarli oboje, po czym on zaczyna rytmicznie ją posuwać pieszcząc jej nagie piersi. Słyszy jej delikatne pojękiwanie zmieszane z szybkim oddechem.</p>
<p>Ale to tylko jego wyobraźnia. Tak naprawdę nadal byli w pokoju, ubrani, pochyleni nad książkami rozłożonymi na podłodze. Zdał sobie sprawę, że ma rozpaloną twarz, a ręce mu drżą. Spojrzał na swoją nauczycielkę, która w międzyczasie przyklęknęła na oba kolana siadając na stopach, spódnica się zsunęła do swojego normalnego położenia. Jednak mocny rumieniec zalał jej twarz, a ręce jej też lekko drżały. Musiała zauważyć, że ją podglądnął. Musiała się domyślić o czym on myślał. Zaczął się zastanawiać jak by zareagowała, gdyby to stało się naprawdę&#8230; Przez dłuższą chwilę w milczeniu przeglądali książki. Potem Joanna zaczęła zbierać je i układać z powrotem na dolną półkę. Ostatnią postanowiła położyć na półkę najwyższą. Wstała więc i wyciągnęła ręce najwyżej jak mogła. Była zbyt niska aby swobodnie sięgnąć najwyższej półki, ale ostatecznie udało się położyć książkę. Przy tym jednak trąciła kryształowy wazon z suszonymi kwiatami, który tam stał. O ten wazon z kolej opierały się jakieś inne książki. W ostatniej chwili przytrzymała wazon, dzięki temu całość nie runęła na dół. Nie mogła jednak nic więcej zrobić. Stała więc tak nieruchomo na palcach, wyciągnięta, z rękoma w górze trzymającymi wazon.<br />
- Jarku, możesz mi pomóc? - usłyszał.<br />
Jarek ledwo co ochłonął po ostatnim, a już znowu miał przed sobą parę cudownych nóg. Stały tyłem do niego, okryte delikatnym brązem rajstop, chowały się pod spódnicą, która sięgała teraz tylko do połowy uda ze względu na wyciągniętą pozycję Joanny. Jarek klęczał jeszcze na podłodze i jej kolana miał na wysokości oczu. Był bezpieczny, bo ona nie mogła się ruszyć, ani obrócić i zobaczyć co on robi. Nie mógł opuścić takiej okazji. Pochylił się i zaglądnął jej pod spódnicę. Tym razem zobaczył fragment białych majtek otulających pośladki kobiety, zwężających się i znikających wąskim paskiem między udami. Zaczął masować sobie rosnącą męskość przez spodnie. Trwało to jakiś czas.<br />
- Co ty tam robisz? - znowu usłyszał - pomóż mi przesunąć ten wazon.<br />
- Już, już - odparł. Niechętnie wstał, a tysiące myśli kłębiło mu się w głowie. Zauważył, że bluzka kobiety wysunięta była ze spódnicy i widać jej goły, ślicznie lekko zaokrąglony brzuszek i pępek. Zbliżył się od tyłu. Wciągnął głęboko powietrze i poczuł delikatną woń perfum zmieszaną z jej naturalnym zapachem. Wyciągnął rękę do góry aby dosięgnąć wazonu. Był prawie o głowę wyższy, więc nie miał z tym problemu. Wtem jego pani poruszyła się muskając tyłeczkiem o jego wyprężonego pod spodniami penisa. Tego było jak dla niego już za dużo&#8230; Dalej wszystko potoczyło się samo, działał automatycznie, przywołując z wyobraźni swoją panią nagą, z wypiętym tyłeczkiem i swoją lancą w jej rozgrzanej cipce&#8230; Opuścił ręce i położył je na jej nagim brzuszku, wtulając jednocześnie twarz w jej włosy na wysokości szyi. Zaciągnął się głęboko jej zapachem.<br />
- Co ty robisz ?! - krzyknęła, on jednak zaczął masować jej brzuszek. Zataczał dłonią coraz większe kręgi podchodząc coraz wyżej w kierunku piersi i schodząc coraz niżej w kierunku jej podbrzusza.<br />
- Przestań, natychmiast ! - jej głos był stanowczy.<br />
- Jesteś taka słodka, tak mocno mnie podniecasz - wyszeptał jej wprost do ucha i przyciągnął ją do siebie, mocniej napierając biodrami na jej pupcię.<br />
- Zaraz upuszczę ten wazon.<br />
- Potrzymaj go jeszcze trochę, a doprowadzę cię do rozkoszy. Zaczął ssać jej uszko. Jednocześnie obie ręce wsunęły się pod bluzkę dochodząc do piersi. Objął je delikatnie dłońmi przez stanik.<br />
- Cholera, ten wazon wart jest majątek - jej głos powoli zaczął się załamywać.<br />
- Jesteś fantastyczna, od dawna o tym marzyłem.<br />
- Przestań, córka jest obok, a mąż i syn w każdej chwili przyjdą, mąż cię zabije.<br />
- Córeczka śpi, mąż nie przychodzi nigdy o tej porze, a twój synek - może dobrze by było aby zobaczył cię w akcji. To jeszcze bardziej podnieca. - mówiąc to masował przez stanik jej piersi coraz mocniej - A nie chciałabyś z nim spróbować? Czy nigdy nie marzyłaś aby przypadkiem wszedł do łazienki gdy się kąpiesz? - coraz mocniej napierał biodrami na jej pupcię - Nie chciałabyś, aby pieścił twoje piersi? Mógłby to robić, podczas gdy ty leżałabyś naga pode mną z szeroko rozłożonymi nogami. Masturbowałabyś się ręką, a ja powoli wchodziłbym jednocześnie w twoją cipkę pomiędzy palcami twojej ręki. A twój mąż&#8230;<br />
- Hhh jesteś naprawę zboczonyhh i maszsz chholerną wyobraźnię - pod wpływem pieszczot zaczynała ciężej oddychać - A teraz mnie puść.<br />
- Nic z tego, za bardzo się na ciebie napaliłem - szeptał jej nadal na ucho. Poczuł jak zesztywniały jej sutki - zupełnie tak jak to sobie wyobrażałem - pomyślał - tylko, że teraz to się dzieje naprawdę, o Boże, co ja robię, dobieram się do swojej nauczycielki, starszej ode mnie, to się dzieje naprawdę - wystraszył się. Już chciał przerwać i w panice wybiec z mieszkania, ale żądza seksu przeważyła - jest cudownie - stwierdził - a poza tym, najlepsze dopiero się zaczyna - na tę myśl jego członek wyprężył się jeszcze gwałtowniej, musiał odsunąć się od jej pupci aby nie wytrysnąć za wcześnie. Znowu dotknął jej sztywnych sutków poprzez stanik - czy była podniecona tak jak on? Czy też tego chciała, a protestowała tylko tak dla zasady? Naparł z całych sił członkiem na jej tyłeczek - na pewno go poczuła. Ręce zsunął z piersi na jej brzuch, po czym podsunął do góry, zsuwając stanik z piersi w górę i uwalniając dwie cudowne półkule z tej uprzęży. Chwycił je znowu obiema rękoma. Dopiero teraz w pełni poczuł ich delikatne ciepło, miękką skórkę i kontrastującą sztywność sutków. Zaczął je pieścić i delikatnie ugniatać koncentrując się na sutkach, aby się jeszcze bardziej wyprężyły.<br />
- Aachh przestań, proszę cię, aaa odstawimy wazon, aaa potem pozwolę ci na trochhę, tylko teraz przestańń. - Ochh spodobało ci się? Poczekaj, chhhcę zdjąć ci majtki i wsunąć ci w cipkę swojego kutasa, czujesz go? Jest olbrzymi, to dla ciebie tak się naprężył. Wtedy będziesz wyła z rozkoszy. Wsadzę ci go od tyłu, a może wsadzić go w pupę&#8230;?<br />
- Jarek błagam, nieee.<br />
Sutki pod jego pieszczotami naprężyły się do granic możliwości. Teraz cipka - pomyślał - już sama myśl, że za chwilę zanurzy palce w jej wilgotnej szparce była oszałamiająca. Zsuwał powoli dłonie z piersi, przez brzuszek, na spódnicę, na uda i z powrotem w górę podnosząc spódnicę do góry. Teraz jego członka od jej pupci dzieliła jedna warstwa materiału mniej. Pieścił dłońmi jej uda od wewnątrz. Jego pani zaczęła oddychać jeszcze szybciej. Musnął dłońmi delikatnie cipkę, po podbrzuszu, na boki, na biodra i dotarł do tyłu, gdzie był zamek spódnicy. Jednym ruchem odpiął suwak i spódnica zsunęła się na ziemię. Cudowny widok kształtnych bioder w białych majtkach i brązowych rajstopach. Przez chwilę pieścił dłonią pośladki, drugą ręką rozpinając swoje spodnie. Wrócił dłońmi do przodu kobiety, w dół na wewnętrzną stronę ud. Jednocześnie przyciągnął ją do siebie wyraźniej teraz czując jej pupcię na swoim członku. Dzieliły ich tylko jego slipki, jej majtki i rajstopy. Miarowo zaczął ocierać się biodrami w górę i w dół pośladków kobiety. Ona przestała już protestować, jęczała tylko cicho. Dłonie przesunął z ud na jej cipkę. Czuł przez materiał, że była naprawdę gorąca. - Boże jaka cudowna - pomyślał. Dłonie powędrowały do góry, do miejsca, gdzie kończyły się rajstopy, po czym z lekka w dół, po brzuszku, wsunęły się pod rajstopy, po cudownie zaokrąglonym podbrzuszu, wsunęły się pod gumkę majtek - poczuł jej włoski łonowe. Joannie omdlały naprężone do tej pory mięśnie, opuściła ramiona, gdyby Jarek nie trzymał jej tak mocno, osunęłaby się na podłogę. Wazon spadł, a za nim kilka książek. Stłukł się z hukiem. Oboje nie zareagowali na to. Ich oddechy były coraz gwałtowniejsze. Osunęli się na podłogę. Joanna na czworakach tyłem do Jarka z pupcią wypiętą w jego stronę. Jarek z tyłu za nią ( na niej ) z członkiem przywartym do jej tyłeczka, obejmował ją w pasie, z obiema dłońmi w jej majtkach na podbrzuszu we włosach łonowych. Czuł mocne ciepło bijące z jej wnętrza. Zsuwał dłonie jeszcze w dół&#8230; Już chciał wsunąć palce w jej norkę ( to by ją osłabiło znowu i przestała by się wyrywać, a wtedy mogła by być już cała jego ) ale w ostatniej chwili uwolniła się, ostatnim wysiłkiem poderwała się i wstała zrzucając Jarka z siebie. Odskoczyła na metr od niego, po czym zatoczyła się i upadła na bok. Podniosła się na czworaka. Wtedy dogonił ją, dwoma rękoma złapał za brzeg rajstop, po czym jednym ruchem zsunął je z jej bioder na uda. Z tyłu roztoczył się przed nim piękny widok białych majtek. Zaczęła pełznąć na czworakach w kierunku drzwi. Przy tym wysunęła się z rajstop jak wąż ze starej skóry. Znowu ją dogonił, złapał mocno za biodra, przyciągnął w swoją stronę, po czym wsunął prawą dłoń między jej nagie uda muskając przy tym włoski łonowe wystające spod majtek. Przesunął dłonią po majtkach czując wyciekającą wilgoć<br />
- Aaach, aaa - jęknęła, lecz zaraz po chwili znowu poderwała się na nogi i uwolniła od swojego ucznia. Pobiegła przed siebie i wpadła na oparcie fotela. Tam Jarek ją dogonił, popchnął lekko w plecy tak, że zgięła się wpół i przewiesiła przez oparcie. Przy okazji mocno wypięła w jego stronę swój tyłeczek. Teraz ją mam - pomyślał - teraz jest moja, teraz w nią wejdę, teraz ją zerżnę. Szybkim ruchem chwycił jej majtki i rozerwał na strzępy. Miał teraz sprzed sobą jej nagą pupcię. Cudownie podniecający widok. Szybkim ruchem zsunął swoje slipy i wydobył sterczącą lancę. Masturbując się lewą ręką, prawą wsunął między jej zwarte uda. Podsunął do góry i dotarł przez włoski do jej wilgotnego wzgórka. Przez chwilę ją tak pieścił, po czym delikatnie wsunął jeden palec do jej wnętrza.<br />
- Aaa - rozległ się jej jęk rozkoszy. Tak ją pieszcząc lewą ręką zerwał z niej ostatecznie bluzkę i stanik. Byli teraz oboje zupełnie nadzy. Lewą ręką zaczął pieścić jej piersi. Prawą nadal ją posuwał, jednym palcem, dwoma, dwoma, dwoma, trzema &#8230;<br />
- Aaa - znowu jęk pieszczonej kobiety. Przestał, rozsunął obiema dłońmi jej uda ukazując mokrą norkę, gotową na przyjęcie męskiego penisa. Nie czekał ani chwili dłużej. Wsunął się w nią jednym ruchem, do połowy długości członka, wysunął się nieco, po czym wszedł w nią na całą głębokość.<br />
- Aaachhh - co za rozkosz nie do porównania z niczym innym. Czuł jej pośladki, dłońmi chwycił jej piersi i zaczął pieścić. Jednocześnie posuwał ją wolnymi ruchami. Joanna już nie protestowała, jęczała tylko cichutko. Nagle poczuł że dochodzi, w ostatniej chwili wysunął się z niej. Wziął kobietę na ręce i położył delikatnie na dywanie, na plecy. Nogi miała zgięte w kolanach. Rozwarł je delikatnie ale tak szeroko jak się dało, i popatrzył na jej różową, rozpaloną, wilgotną od rozkoszy, szeroko rozwartą cipkę gotową na jego przyjęcie. Jego pani już nie protestowała, patrzyła tylko na niego zamglonym wzrokiem. Delikatnie położył się na nią, pocałunkami obsypał jej piersi, ssał delikatnie sutki, znowu zaczęła jęczeć. Pocałował ją w usta, długo, mocno, namiętnie. W tym czasie pieścił dłonią jej piersi, a członkiem przywarł do jej cipki. Delikatnie wsunął żołądź do jej wnętrza, coraz głębiej, do końca. Wysunął się nieco i znowu wsunął. I tak coraz szybciej, coraz głębiej, nie przestając całować. Czuł jej ciało pod sobą, żar jaki w niej rozniecił i wilgoć jaka z niej wyciekała. Była naprawdę gorąca. Zaczęła się poruszać w rytm jego ruchów. Objęła go nogami i rękoma i przycisnęła mocno do siebie. Wili się tak rozpaleni w niesamowitym uścisku spoconych ciał żądnych seksu. Zwierzęcy, dziki seks. Czuł jak członek jest wyprężony do granic możliwości. Rżnął ją coraz mocniej, z całych sił, wchodził tak głęboko jak mógł. Nareszcie ją ma. Nareszcie ją rżnie.</p>
<p>I nagle eksplodował w niej. To była ekstaza nie do opisania. Wtłoczył w nią spermę, która nie mieszcząc się w jej pochwie zaczęła wyciekać bokami. Wtedy ona szczytowała. Jej ciało wygięło się w łuk, Zamknęła oczy, wstrzymała oddech, jęknęła. Mocno przyciągnęła go rękoma i nogami do siebie. Całowali się namiętnie. Posuwał ją jeszcze przez dłuższą chwilę, wytracając powoli energię &#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/lekcja-z-joanna/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Magda i dwóch agentów ubezpieczeniowych</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/magda-i-dwoch-agentow-ubezpieczeniowych/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/magda-i-dwoch-agentow-ubezpieczeniowych/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 May 2008 13:11:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Erotoman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Z mężatkami]]></category>

		<category><![CDATA[anal]]></category>

		<category><![CDATA[dwa baty]]></category>

		<category><![CDATA[grupowy]]></category>

		<category><![CDATA[hardcore]]></category>

		<category><![CDATA[mężatka]]></category>

		<category><![CDATA[oral]]></category>

		<category><![CDATA[suka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[Kilka miesięcy temu mój mąż wyjechał na dwutygodniowy służbowy wyjazd do Stolicy. Kocham męża i za każdym razem gdy wyjeżdża w jakiś sprawach strasznie za nim tęsknię. Przed wyjazdem Marcina, dogadaliśmy się, że na mojej głowie pozostanie sprawa dopięcia szczegółów naszej multi polisy ubezpieczeniowej. Z reguły nie lubię załatwiać tego typu spraw, ale niestety chcąc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka miesięcy temu mój mąż wyjechał na dwutygodniowy służbowy wyjazd do Stolicy. Kocham męża i za każdym razem gdy wyjeżdża w jakiś sprawach strasznie za nim tęsknię. Przed wyjazdem Marcina, dogadaliśmy się, że na mojej głowie pozostanie sprawa dopięcia szczegółów naszej multi polisy ubezpieczeniowej. Z reguły nie lubię załatwiać tego typu spraw, ale niestety chcąc nie chcąc musiałam się zgodzić. Agent ubezpieczeniowy zadzwonił do mnie w środku tygodnia, aby umówić się na spotkanie. W słuchawce odezwał się bardzo miły i bardzo męski głos, przedstawił się – miał na imię Paweł. Po chwili rozmowy umówiliśmy się na spotkanie, na następny dzień, w godzinach popołudniowych po mojej pracy. Jak już mówiłam, nie na rękę było mi to spotkanie, ale cóż, trudno. Pamiętam, że w pracy tego dnia miałyśmy całkowity luz i strasznie się nudziłam, cały czas plotkowałyśmy z koleżankami na różne tematy, i te związane z seksem też. Dziewczyny podśmiewały się ze mnie, że w domu nie ma mojego męża, a ja przyjmuję w domu obcego faceta (opowiadałam, im o umówionej wizycie z Agentem Ubezpieczeniowym).</p>
<p>Żarty były dosyć zboczone, zresztą sama się nieźle bawiłam, w żartach dziewczyny namawiały mnie żebym się temu obcemu facetowi oddała, bo przecież skoro mąż wyjeżdża, to mnie zaniedbuje, a kobiecie należy się przecież regularne pieprzenie. Złapałam się na tym, że cała ta rozmowa mnie podnieca, i nawet zaczęłam myśleć, jak się ubrać, na spotkanie, abym wyglądała wyzywająco i sexy. Wytłumaczyłam sobie, że jak mam dni płodne to chodzę strasznie napalona, i zrzuciłam generalnie winę właśnie na to. Nigdy nie zdradziłam męża, a tu proszę, takie myśli, chyba cała ta sytuacja że Marcin, był daleko, i niemożliwe było abyśmy się spotkali, doprowadziła do tego, że zaczęłam fantazjować na temat podsuniętego przez koleżanki „pomysłu”. Postanowiłam, że skoro, mam takie myśli, to chociaż faceta pokokietuję, pomęczę, wiecie, taka kobieca gierka, podniecająca prowokacja.</p>
<p>Oczywiście nie myślałam o zdradzie, tylko tak jak wspomniałam, o poprowokowaniu faceta, ale przyznam, cholernie mnie to podniecało. Wróciłam z pracy, od razu weszłam pod prysznic, aby zmyć z siebie trudy dnia. Woda zadziałała odprężająco, poczułam się naprawdę świetnie. Nakremowałam ciało i zaczęłam myśleć o swoim stroju na spotkanie. Jestem ładną zgrabną kobietą, mam 28 lat, średni wzrost, blondyneczka, szczupła, opalona, zgrabne nogi, ładna pupa, z której jestem szczególnie dumna, seksowne wcięcie w talii i biust B, takie duże jędrne i stojące B jak mówi mój maż. No i do tego, ta delikatna, aksamitna skóra…</p>
<p>Otworzyłam szafę, i zaczęłam wyciągać różne szmatki. Założyłam czarne koronkowe stringi, i czarne pończochy samonośne, które dostałam od męża, i jeszcze nie zdążyłam ich dla niego założyć. Zresztą niechętnie się tak ubieram, lecz lekkie erotyczne podniecenie jakie odczuwałam, pozbawiło mnie wszelkich wątpliwości. Stanika z premedytacją nie zakładałam, na górę założyłam, kremową, leciuteńko przezroczystą koszulowatą bluzeczkę z cienkiego materiału, na pupę wciągnęłam czarną spódniczkę do kolan, z rozcięciami z boku ud, tak że przy dobrych momentach można było zobaczyć koronkowe zakończenie pończoch.</p>
<p>Jeszcze makijaż, łańcuszek, kolczyki, bransoletka na nogę i stroju dopełniły buty na szpilkach zapinane na paseczek. Całość tego ubierania i dobierania stroju podniecała mnie już nawet mocno, czułam że jestem wilgotna, i co róż pocierałam swoją cipkę. Stanęłam przed lustrem, i choć jak każda kobieta mam parę kompleksów, muszę przyznać ze wyglądałam naprawdę bosko. Rozpięłam w bluzce jeszcze jeden guzik więcej niż powinno się rozpiąć, spięłam włosy spinką w kok, skropiłam się perfumami, które dostałam w prezencie od ukochanego mężczyzny. Patrząc na prezent od męża, pomyślałam:</p>
<p><span id="more-7"></span></p>
<p>Co ty robisz głupia? Masz męża, a ubierasz się dla obcego faceta, i jeszcze planujesz go pokusić dla zabawy? Z drugiej strony to miłe uczucie podniecenia, i ciepło w podbrzuszu, i jakaś tam próżność z drugiej strony sumienie. Stałam tak i walczyłam ze sobą, ostatnio z mężem nie sypialiśmy często, i chyba stąd to moje głupie zachowanie. Zaczęłam się łapać na tym, że oszukuję sama siebie, z tym niewinnym prowokowaniem faceta, którego nie znam i który zaraz tu będzie, że ja tak naprawdę chcę się rżnąc. Nie kochać, pieprzyć, po prostu rżnąć i o tym tak naprawdę myślę. Opanowałam się, odgoniłam, te zbyt kosmate myśli, i uspokojona spojrzałam na zegarek, była już 18.00. Dosłownie chwilę później zadzwonił domofon.<br />
- Tak, kto tam? – spytałam. Był to Paweł, i był punktualny. Dzwonek do drzwi, otworzyłam, i osłupiałam. Było ich dwóch. Dzień Dobry! Możemy? Bardzo proszę. Panowie przedstawili się, Paweł i Marek. Ucieszyłam się że było ich dwóch - nic nie mogło się wydarzyć i wyjść spod kontroli, tak jak wcześniej fantazjowałam na temat samego Pawła. Dwóch facetów? Uwierzcie nigdy nie przeszło mi to przez głowę, no może kilka razy myślałam, jakby to było. Ale to po prostu wydawało się to niemożliwe, więc naprawdę byłam szczęśliwa, że coś takiego nie może się przydarzyć. No to możesz ich pokokietować, bez zagrożenia dla swojej wierności – pomyślałam.</p>
<p>Paweł był przystojnym, dobrze zbudowanym, facetem, około 1,90 wzrostu, wyglądał na jakieś 35 lat, natomiast Marek, około 10 cm od niego niższy, blondyn, też całkiem niezły i niczego sobie, tak na oko był w moim wieku. U Pawła od razu zauważyłam obrączkę, Marek nie był żonaty, albo po prostu obrączki nie nosił. Zaprosiłam ich do salonu, blondyn usiadł w fotelu, Marek na kanapie. Postawiłam kawę, sobie zrobiłam whisky z colą (Panowie nie chcieli nic „mocniejszego”), no i po kilku chwilach rozmowy o niczym przeszliśmy do omawiania ubezpieczenia. Siedziałam na kanapie koło Pawła, zauważyłam, że z pewnością zrobiłam na nich wrażanie. Siedząc naprzeciw Marka specjalnie się nachylałam, tak żeby mógł zaglądać mi w dekolt. Doskonale czułam jego wzrok na swoich piersiach.</p>
<p>Co jakiś czas wstawałam, „po coś” do kuchni, w rzeczywistości specjalnie przechadzałam się koło nich, wstając, delikatnie się ocierałam o Pawła, i kręcąc biodrami chodziłam po salonie. Zrobiłam sobie drugiego drinka, i zaproponowałam chwilę przerwy. Znów wstałam, i podeszłam do kina domowego nastawić jakiś lekki jezzik. Stałam, tyłem do nich, i nachyliłam się żeby włączyć płytę, wypinając przy tym niesamowicie pupę. Czułam przez skórę, że gapią się na moją pupę, sprawiało mi to wielką satysfakcję. Po około godzinie od przyjścia, Panowie byli już nieźle rozkojarzeni, ja nadal, uprawiałam swoje gierki, dwa drinki już niesamowicie mnie rozluźniły i byłam już dość podniecona tym wszystkim, ponadto czułam, że majteczki mam wilgotne. Rozmowa zeszła na luźniejsze tematy, w powietrzu czuć było seks. Ja to czułam i oni też, widziałam to po ich oczach, sposobie zachowywania się, barwie głosu. Chciałam się wycofać i pozbyć ich, i zajrzeć potem do szuflady z wibratorem, ale oczyma wyobraźni widziałam już ich stojące pałki. Alkohol zrobił swoje, i moje kokietowanie też samą mnie nieźle podjarało. W pewnym momencie mimochodem wtrąciłam, że mąż będzie dopiero za dwa dni, i że często wyjeżdża (jak to wspominam, to chyba oszalałam, mówiąc coś takiego, ale samo łatwo poszło). Paweł, odpowiedział: „To niesamowity błąd z jego strony zostawiać tak piękną kobietę samą”.</p>
<p>- „Dziękuję, jest Pan bardzo uprzejmy. Ale skoro twierdzi Pan że jestem piękna, to co się Panu we mnie najbardziej podoba?” odpowiedziałam, patrząc zalotnie w oczy Pawła.</p>
<p>- „To, że jest Pani niezwykle elegancka…no i do tego bardzo bardzo seksowna, prawda Marek?” – po chwili milczenia odpowiedział Paweł. Paweł, jako już doświadczony mężczyzna chyba doskonale wiedział i czuł, dając taką śmiałą odpowiedź, że sprawa kręci się koło mojej dupy i starał się przejść do ofensywy. – „Oczywiście że się zgadzam, jest Pani, Pani Magdo, cudowną i atrakcyjną kobietą” – potwierdził Marek.</p>
<p>- „No, OK. Ale co się Wam się najbardziej podoba? Chyba jak to faceci zdążyliście już sobie poobcinać, moje wdzięki, co? Moim piersiom chyba, Pan Marek już zdążył się nieźle przyjrzeć, cały czas zaglądał mi w dekolt. I jak Panie Marku?” – powiedziałam, to w takim zabawnym i lekkim tonie, żeby faceta nie zmieszać. Chyba oszalałam, mówiąc te tekst. Sama siebie nie poznawałam. Zapadła chwila milczenia i konsternacji, Marek się zaczerwienił, ale Paweł uratował sytuację: „No i jak Marek?” – „noooo, Fantastyczne” – odpowiedział blondyn.</p>
<p>Roześmieliśmy się wszyscy, aby rozładować, trochę napięcie. Wyczuwało się, że cała trójka myśli już tylko o jednym, ale ciężko był o ten pierwszy krok. I oni wiedzieli, że mam ochotę się pieprzyc, i ja wiedziałam, że oni myślą o tym samym. Pamiętam, że w tym momencie nie myślałam już o mężu, tylko o ich pałkach. Dla mnie pojawiła się już żądza, wszystko wyszło spod kontroli. Pomyślałam tylko co będzie to będzie. Zauważyłam, że Panowie dają sobie jakieś znaki. Marek powiedział po chwili, że niestety musi już iść, gdyż jest umówiony na inne spotkanie. Kłamał.</p>
<p>- „Panie Marku, musi Pan iść? Niech Pan nie zostawia Pana Pawła samego” – spytałam, - „Dlaczego?” – „Ponieważ Pan Paweł może nie dać sobie sam rady….wytłumaczyć mi te zawiłości…” – uśmiechnęłam się wymownie.</p>
<p>Paweł: „Zawsze we dwójkę można więcej wyjaśnić, co dwie głowy to nie jedna, ale sam też potrafię sobie nieźle poradzić”</p>
<p>Ja: „Ale, ja na dziś wolę żebyśmy pracowali w grupie, tak więc Pan Marek zostaje, chyba Panowie się zgadzacie, czy macie jakieś obiekcje?” – powiedziałam ciepłym seksownym tonem, zakładając nogę na nogę, tak specjalnie żeby popatrzyli sobie na koronkowe zakończenie pończoch. Oczywiście zgodzili się ze mną. Zauważyłam, na ich spodniach wybrzuszenia. Niby niewinna rozmowa, lecz rozumieliśmy się wszyscy. Czy ktoś do cholery w końcu coś zrobi? Byłam podniecona i zła. Napięcie było wyczuwalne w powietrzu. Skoro żaden z nich nie potrafił zacząć, postanowiłam wziąśc sprawy w swoje ręce, lecz Paweł powiedział pierwszy:<br />
- „Czy możemy coś dla Pani zrobić? Czy możemy w czymś jeszcze pomóc?”<br />
- „Tak, owszem” – odpowiedziałam zmysłowo<br />
- „Co takiego?”<br />
- „Nie domyślacie się?” – przeszłam bezceremonialnie na TY.</p>
<p>- „Może nie ma męża, możemy….– ta zabawa w kotka i myszkę, już tak mnie podniecała, zresztą ich też. Niby nic takiego nie mówimy, a jednak mówimy tak wiele….<br />
- „Owszem…”, przerwałam, rozpinając jeszcze jeden guzik od koszuli, i kładąc dłoń na udzie Pawła, jednocześnie odchylając kosmyk włosów za ucho i przybliżając się do niego..</p>
<p>– „Możecie mnie dobrze zerżnąć…” (Zawsze jak jestem nieźle podniecona używam trochę ostrzejszych słów, jeszcze bardziej mnie to nakręca). Paweł nachylił się i pocałował mnie, natychmiast nasze języki spotkały się w gorącym pocałunku, dłoń Pawła, po zewnętrznej stronie mojego uda, weszła pod spódnicę, na biodro, aż przeszły mnie ciarki. Wpijaliśmy się w siebie, ja już ciężko dyszałam z podniecenia, prawą rękę wyciągnęłam do Marka, i pokazałam mu palcem, żeby się przyłączył. Natychmiast podszedł i zaczął całować i lizać mnie w kark, i złapał, mnie za pierś.</p>
<p>Błagalnie, wysyczałam: „zanieście mnie do sypialni”. Paweł wziął mnie na ręce, Marek otworzył drzwi od naszej małżeńskiej sypialni, poprosiłam Pawła żeby postawił mnie przez łożem. Kątem oka uchwyciłam, naszą ślubną fotografię, nie miało to już żadnego znaczenia w tym momencie, pragnienie zwyciężyło już kilkanaście minut temu. Stałam przed nimi, moje piersi falowały, zdjęłam bluzkę i zrzuciłam spódnicę. Byłam, w samych stringach, pończochach i szpileczkach.</p>
<p>Paweł patrząc na mnie rozpalonym wzrokiem powiedział: „Magda, naprawdę niezła z Ciebie dupa”. Ta lekko wulgarna odzywka jeszcze bardziej mnie podnieciła. Moi faceci, zresztą też, pochlebiały mi strasznie ich wybrzuszenia w spodniach, szczególnie Paweł musiał tam mieć potwora. Podeszli do mnie, już bez koszul, półnadzy, byli naprawdę fajnie zbudowani, Paweł miał owłosioną klatkę piersiową, natomiast tors Marka był gładki. Zaskoczyłam ich i uklęknęłam przed nimi. Jedną ręką rozsuwałam rozporek Pawłowi, drugą Markowi. Panowie, trochę mi pomogli, i w końcu miałam ich pałki na wierzchu. Pawła pałka nie była „pałką”, to była Pała, przez duże P. Musiała mieć ponad 20 cm i była bardzo gruba.</p>
<p>Marek miał nieco większego od mojego męża i grubszego, tak na oko wyszło mi z około 17-18 cm. Mruknęłam z zadowolenia na ten widok, i zaczęłam ssać ich kutasy na przemian. Ssałam, delikatnie gryzłam, obciągałam, wodziłam językiem. Pieściłam ich męskości tak przez dłuższą chwilę, po czym przerwaliśmy i przenieśliśmy się na łóżko. Marek zaczął mi powoli ściągać majtki, naprawdę ekscytujące i podniecające uczucie, gdy obcy facet ściąga Ci majtki i odsłania wdzięki. Po chwili zaczął lizać moją cipkę, zaczęłam jęczeć z zadowolenia, natomiast Paweł zajmował się resztą mojego rozpalonego, aksamitnego i wypielęgnowanego ciała.</p>
<p>Byłam tak podniecona, że może po trzech minutach pieszczenia językiem cipki, osiągnęłam silny orgazm. Jęczałam i krzyczałam, mocno udami ścisnęłam Markowi głowę, on nie przerywał i podtrzymywał mnie tak na wysokich obrotach. Bardzo chciałam żeby zaczęli mnie już w końcu rżnąc. Uklęknęłam na łóżku, dłońmi oparłam się o nie, i wypięłam pupę kręcąc zachęcająco, i mówiąc do Pawła, „chcę Cię poczuć, rżnij mnie” Paweł już był z tyłu Marek podszedł z przodu. Od razu domyśliłam się o co chodzi. Z podniecenia miałam gęsią skórkę, czułam, każdy ich dotyk. Nie da się opisać tego oczekiwania, jak Paweł we mnie wchodził.</p>
<p>Najpierw czułam, że się zbliżył, położył rękę na moim biodrze, przeszły mnie ciarki, przytknął go do cipki wszedł we mnie delikatnie, ale zdecydowanie. Jęknęłam głośno „Ooooooooch”. Zagłębiał się coraz dalej, wypełnił mnie całkowicie, czułam jego potęgę i wielkość. Wcześniej nigdy nie miałam tak dużego kutasa w sobie, nieporównywalne odczucie. Z przodu przybliżył się Marek i zaczęłam mu ciągnąc. Ciągnęłam Markowi, Paweł delikatnie mnie posuwał, chyba specjalnie, żebym mogła spokojnie obsługiwać jego kolegę. Byłam w siódmym niebie, było niesamowicie, wydawałam stłumione pałką Marka jęki. Po paru minutach, Marek wystrzelił, mi w buzi, poczułam smak jego nasienia, jego spermy, nigdy wcześniej nie miałam nasienia w buzi (mężowi na to nie pozwalałam). W seksualnym szaleństwie smakowało wyśmienicie.</p>
<p>Chlusnął obficie, cześć połknęłam, większość spływała mi po buzi, i szyi, czułam jej zapach. Wylizałem jeszcze dokładnie, i Marek odsunął się, i wtedy spokojne, delikatnie tempo Pawła, przeszło w prawdziwe pierdolenie. Mocne, głębokie, silne i szybkie. Ja nie jęczałam, krzyczałam, (sąsiadów miałam w tym momencie gdzieś), Rżnął mnie i rżnął, był naprawdę dobry. Jego wielka pała masakrowała i demolowała moją cipkę, jądra obijały się o pośladki. Moja małżeńska sypialnia nie słyszała jeszcze tak głośnych efektów pieprzenia, wypełniły ją moje jęki. Głośno mówiłam też do Pawła, „O tak!!!, Pieprz mnie, dobrze!!! (nigdy podczas seksu małżeńskiego się tak nie zachowywałam). Paweł rżnął mnie równo, złapałam go ręką za jądra i ściskałam je i pieściłam, przyjął to z zadowoleniem.</p>
<p>W międzyczasie orgazmowałam, nie miałam siły utrzymać się na rękach, opadłam na łokcie a on dalej mnie pieprzył. Silnymi rękami trzymał mnie za biodra i przytrzymywał sobie mój tyłek na odpowiedniej wysokości. W końcu po paru minutach poczułam, że zbliża się do wytrysku, to przyspieszyło i spowodowało, że doszłam razem z nim. Znów targnął mną fantastyczny orgazm, krzyczałam, Paweł też sapał i jęczał, wystrzelił mi do środka, czułam, jak strzela, wyciągnął penisa, i jeszcze resztki wytrysku poszły na moja pupę. Facet mnie po prostu wypierdolił jak nikt dotąd. Wytarł swoją pałę o mój tyłek. Opadliśmy wszyscy na łoże, i odpoczywaliśmy. Z mojej cipki sączyło się nasienie, czułam jego słonawy smak i zapach w ustach, czułam jak klei mi się na pupie.</p>
<p>Odpoczywaliśmy tak przez dłuższą chwilę, rozmawialiśmy, byliśmy rozluźnieni i czuliśmy się swobodnie, niewytłumaczalne i zadziwiające, ale tak po prostu było. „Chłopaki, to był seks mojego życia, jeszcze nigdy nie było mi tak dobrze” – powiedziałam. „Słuchaj my tak szybko stąd nie wyjdziemy, skoro dorwaliśmy taką dupeczkę ja Ty, to tak łatwo nie odpuścimy…” powiedział Paweł. Roześmiałam się, i zaczęliśmy się pieścić, lizać. Starałam się jak mogłam oddawać im pieszczoty, a oni byli wszędzie, na moich piersiach, brzuchu, udach, tyłeczku i w intymnym miejscu, czułam ich silne dłonie, języki i usta, moje aksamitne ciało poddawało się ich pieszczotom.</p>
<p>Ja taka mała kobieta, pośród dwóch potężnych i podnieconych mężczyzn, w międzyczasie pozbawili mnie pończoch i szpilek. Ponownie zaczęłam pracować ustami nad ich pałkami, erotyka ogarnęła mną całkowicie. Gdy postawiłam sobie ich pały Paweł ułożył się na plecach, i ochoczo się na niego nabiłam. Był taki duży…zaczęłam ujeżdżać go tak, jakby od tego zależało moje dalsze życie. Jago ręce ugniatały moje piersi, Marek w tym czasie stał z boku i masował swojego rycerza i obserwował nas. Było mi strasznie dobrze, jęczałam i podskakiwałam i kręciłam pupą na Pawle.</p>
<p>Wykorzystywałam i cieszyłam się każdym centymetrem jego dużego kutasa, aż znów po kilku dłuższych minutach przeszył mnie orgazm (nie wiem co się działo, ale kilka orgazmów jednego dnia??? Z mężem zdarzały się orgazmy, ale to może 20%…. a tutaj…ech…). Krzyknęłam i opadłam na jego tors. Paweł przytulił mnie i podobijał mnie jeszcze paroma szybkimi ruchami. Ciężko sapałam, gdy powiedzieli do mnie, że „teraz jest czas na to, abyś poczuła nas obu, weźmiemy Cię mała na dwa baty, zobaczysz będzie super…”. Kilka razy kochałam się z mężem analnie, było nawet przyjemnie, choć byłam przy tym spięta. Ale teraz, ten orgiastyczny szał który mnie ogarnął, nie pozwolił mi na najmniejsze skrupuły. Mruknęłam z zadowoleniem, cały czas Paweł był we mnie, powiedziałam Markowi gdzie jest coś do nasmarowania jego pałki. I zaczęło się.</p>
<p>Leżałam na Pawle z jego kutasem w środku, moje nogi wzdłuż niego. Zbliżył się Marek, jedną ręką oparł się nad nami drugą ręką zaczął nakierowywać swojego ptaka, czekałam na niego cała. Paweł rozszerzył mu jeszcze moje pośladki, drżałam z oczekiwania. Przytknął go, napierał, na początku duży opór, ale nie bolało. Zagłębił się trochę, potem jeszcze trochę i wszedł już. Później powoli wkładał go do końca….Byłam całkowicie rozluźniona, podniecona i pragnęłam tego dlatego chyba tak łatwo poszło. Dwie pały we mnie…tego jeszcze nie było. W końcu zaczęli mnie pieprzyc, najpierw powoli, dopasowywali się do siebie, ale i tak to powolne tempo, dawało mi rozkosz. W miarę czasu zaczęli mnie pieprzyc konkretniej.</p>
<p>Było super, jęki znów wypełniły moją sypialnię, chłopakom też było dobrze, sapali ciężko. Poruszały się we mnie w niezłym tempie dwa tłoki, wypełniając całkowicie i dając nieziemską rozkosz. Jeden w cipce, drugi w pupie, w każdym miejscu inne odczucie i to na raz. Za długo nie mogłam wytrzymać i moim ciałem targnął najsilniejszy orgazm jaki miałam do tej pory w życiu, świat mi zawirował. Prawie omdlałam, był strasznie długi i mocny, po chwili poczułam jak Paweł zostawia mi swój ładunek w cipce. Po chwili Marek także jęknął i orgazmował. Wyjęli ze mnie swoje kutasy i leżeliśmy tak zmęczeni. Z cipki i pupy wyciekała sperma. Byłam całkowicie usatysfakcjonowana, zaspokojona i solidnie zerżnięta. Czułam się prawdziwą pełną seksu kobietą, dając im rozkosz, a oni też odczuwali zadowolenie, że mi dogodzili.</p>
<p>Leżąc tak ogarnęła nas błogość i zmęczenie, zasnęliśmy. Koło 23, obudziliśmy się, i poszłam pod prysznic, poprosiłam żeby jeszcze zostali, wypijemy herbatę zanim wyjdą, zgodzili się. Wyszłam z łazienki, założyłam, satynowy krótki szlafroczek, Chłopaki zaczęli gwizdać. Marek pierwszy poszedł pod prysznic, ja poszłam do kuchni. Po chwili Marek wyszedł, i Paweł zajął jego miejsce. W kuchni z Markiem rozmawialiśmy, śmialiśmy się. Podobało mi się to że po tym wszystkim traktują mnie jak normalną kobietę z szacunkiem, byli naprawdę na poziomie. Marek powiedział: „Wiesz, jestem trochę nieśmiały” Roześmiałam się: „Ty nieśmiały!? Po tym jak zerżnąłeś mnie w tyłek??”. „Słuchaj Magda nie śmiej się, chciałem Ci powiedzieć, że bardzo Cię pragnę, i chciałbym się z Tobą jeszcze w tej chwili kochać, zrozum, spędziliśmy super chwile, ale nie byłem w Twojej cipuni, proszę…” Zaskoczył mnie tym, niesamowicie, ale był taki słodki.</p>
<p>Podeszłam do niego zrzucając szlafrok, i powiedziałam wesoło: „Jestem Twoja, zerżnij mnie…na co czekasz?”. Od razu wpił się ustami w moje piersi, jego ręce błądziły po moim ciele. Chciałam pomóc jego pałce i possać ja, ale jak zrzucił bokserki stała już w całej okazałości. Pochlebiało mi to. Całowaliśmy się ostro, w końcu zaczął mi lizać cipkę. Podniecił mnie już dobrze, byłam już mokrutka. Podniósł mnie i usadowił na blacie kuchennym. Zachęcająco rozchyliłam nogi na boki, Marek podszedł i zdecydowanie we mnie wszedł. Bardzo tego chciał, od razu zaczął mnie ostro dymac. Na efekty jego pieprzenia nie trzeba było długo czekać, jęczałam i wpijałam się mu paznokciami w plecy i drapałam.</p>
<p>Nigdy nie robiłam tego w kuchni i fakt ten dodatkowo mnie podniecał, tym bardziej że okna nie były zasłonięte, 23 godzina, zapalone światła, ktoś mógł z bloku naprzeciwko sobie obejrzeć niezłego pornosa…Marek rżnął dalej, spuścił się dzisiaj już dwa razy, więc mógł dłużej mnie posuwać. W międzyczasie wyszedł Paweł spod prysznica, usiadł, na krześle pił herbatę i przyglądał się nam z ciekawością. Objęłam Marka nogami, kochaliśmy się dalej, było cudownie.</p>
<p>W końcu Marek doszedł i spuścił mi się do środka, tym razem nie doszłam do końca, ale było fantastycznie. Jeszcze przez chwilę był we, mnie wyszedł, pocałowaliśmy się namiętnie. Wtedy Paweł wstał już nagi od stołu ze stojącym kutasem – „No Madziu, tak mnie podkręciliście, że też Ci nie przepuszczę, masz jeszcze ochotę, na następny numerek?”. Szczerze mówiąc byłam wykończona, ale patrzyłam gorąca rozgrzana, na tego mężczyznę i jego oręż, i nic nie mówiąc zeszłam z blatu, odwróciłam się do niego tyłem, oparłam rękoma o blat i wypięłam seksownie tyłeczek – „weź mnie, ale zrób to ostro…” wyszeptałam namiętnie.</p>
<p>Paweł podszedł, przez chwilę namierzał moją cipunię, i bez problemów wszedł na całą długośc. Aaaaaaaach! Wygięłam się w łuk pod wrażeniem tego pchnięcia. Paweł od razu zaczął mnie mocno walic, byłam już bardzo tam śliska, i mokra od soków i spermy, ale nadal czułam jego wielkość. Jedną rękę położył mi na biodro, w drugą chwycił pierś i ją masował. Rżnął mnie tak mocno chyba z parę minut, aż doszłam do końca, mocny orgazm, moje ciało ogarnęły spazmy, drugi taki megaorgazm w ciągu dnia. Paweł dobijał mnie jeszcze przedłużając przyjemność, w końcu przestał, ja ciężko dyszałam, zrobił mi naprawdę dobrze.</p>
<p>Wyciągnął go i powiedział, żebym się odwróciła i uklęknęła. Posłusznie zrobiłam to o co prosił i bez żadnej jego zachęty zaczęłam ssać mu kutasa. Dał mi tyle przyjemności, że starałam się jak mogłam odwdzięczyć mu za te wszystkie uniesienia i wkładałam w to całe serce. Brałam go głęboko i mocno, ssałam, lizałam główkę, i znów głęboko brałam go do buzi, poruszałam głową w przód i w tył. Był tak duży że usta wypełniał mi całkowicie, nadal go obrabiałam i było mu dobrze, zaczął jęczeć, co jeszcze bardziej zdopingowało mnie do pracy. Nigdy tak nie miałam, ale teraz pragnęłam żeby spuścił mi się do buzi, po tym jak kilka godzin wcześniej zrobił to Marek, nie odstręczało mnie to. Gdy wyczułam że się zbliża, zintensyfikowałam pieszczoty, w końcu wystrzelił kilkakrotnie do buzi. Trzymałam go nadal w ustach, przyjęłam cały ładunek do buzi. Po chwili jak wyciągał kutasa patrzyłam mu w oczy, i pokazałam mu jego nasienie w moich ustach. Oblizałam się lubieżnie i powoli pozwalałam żeby sperma wypłynęła mi z buzi. Zmieszana ze śliną ciekła po brodzie, szyi, na piersi, gdzie dalej patrząc mu w oczy zaczęłam ją rozsmarowywać po piersiach i wmasowywać w ciało jak balsam. Był zachwycony, przyglądający się Marek, też nie krył zadowolenia.</p>
<p>Tak oto zakończyło się moje nieplanowane pieprzenie życia…Paweł z Markiem czule mnie pożegnali i poszli do swoich domów, żon. Spotkałam się z nimi później jeszcze trzy razy w restauracji a potem cała noc w hotelu, było za każdym razem odlotowo. Od tej pory, odblokowałam się na wiele seksualnie, moje skryte fantazje urzeczywistniły się. Na początku czułam lekkie wyrzuty sumienia, ale satysfakcja i żądza i następne myśli i fantazje, spowodowały że zdradę w takim wydaniu zaczęłam traktować jak po prostu spełnienie swoich marzeń. Mimo to chciałam przeżywać takie chwile razem ze swoim mężem, którego bardzo kocham i dlatego powzięłam decyzję że porozmawiam z nim o moich erotycznych fantazjach, potrzebach i pragnieniach (oczywiście nie powiedziałam mu nigdy o tych numerach z Pawłem i Markiem).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mezatkami/magda-i-dwoch-agentow-ubezpieczeniowych/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Córka szefa</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/corka-szefa/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/corka-szefa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 19:55:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Erotoman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Z młodymi laskami]]></category>

		<category><![CDATA[anita]]></category>

		<category><![CDATA[córka]]></category>

		<category><![CDATA[laska]]></category>

		<category><![CDATA[młoda]]></category>

		<category><![CDATA[sex]]></category>

		<category><![CDATA[szef]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/?p=6</guid>
		<description><![CDATA[Moja nowa praca nie przedstawiała się zbyt ciekawie. Do obowiązków pracownika magazynu należał załadunek i rozładunek samochodów, wypełnianie dokumentów a nawet sprzątanie. Trzeba się było narobić, ale i pensja była niezła. Już pierwszego dnia mojej pracy musiałem zostać po godzinach. Ci z biura spokojnie poszli sobie do domu, a ja musiałem naprawiać wózek widłowy. Bez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moja nowa praca nie przedstawiała się zbyt ciekawie. Do obowiązków pracownika magazynu należał załadunek i rozładunek samochodów, wypełnianie dokumentów a nawet sprzątanie. Trzeba się było narobić, ale i pensja była niezła. Już pierwszego dnia mojej pracy musiałem zostać po godzinach. Ci z biura spokojnie poszli sobie do domu, a ja musiałem naprawiać wózek widłowy. Bez niego ani rusz. Zwróciłem uwagę szefowi, że należało by kupić nowego widlaka, bo ten jest już w kiepskim stanie. Powiedział, że się zastanowi. Wychodząc wieczorem z pracy natknąłem się na szefa z rodziną. Wracał z miasta z zakupów. Małżonka, całkiem, całkiem, ale na widok jego córki, aż mnie zatkało z wrażenia. Ale laska! Dawno takiej nie widziałem. Zostałem przedstawiony. Jego żona miała na imię Zofia, a córka - Anita. Dowiedziałem się, że jego małżonka nie pracuje - zajmuje się domem. Anita zaś uczy się w szkole policealnej. Chwilę pogadaliśmy i rozeszliśmy się. Oni do domu i ja do domu. Następne dwa dni niczym szczególnym się nie zaznaczyły, ale kolejnego dnia znów zepsuł się widlak. Powiedziałem o tym szefowi, a on kazał go naprawić, twierdząc, że na razie nie ma pieniędzy na zakup nowego. Zabrałem się do roboty. Po jakiejś godzinie zajrzał szef, zobaczyć jak mi idzie. Chwilę popatrzył i powiedział, że jadą z żoną na zakupy i wpadnie wieczorem sprawdzić czy już go zrobiłem. Wspomniał coś o ekstra nagrodzie za naprawę. Na szczęście awaria nie była zbyt groźna i szybko się z nią uporałem. Umyłem się i przebrałem. Nie wiedziałem czy iść do domu, czy czekać, aż szef wróci. Nęciła mnie wizja nagrody. Lepiej by było, gdyby szef zobaczył, o której wychodzę. Postanowiłem zostać. Usiadłem w fotelu widlaka i rozmarzyłem się. Przypomniała mi się córka szefa. Co za piękność. Chętnie bym z nią pofiglował. Ale można tylko pomarzyć gdzie ona by mnie chciała. Przecież byłem od niej dużo starszy. Z zamyślenia wyrwał mnie ciepły i miły głos. - Dzień dobry! Spojrzałem w bok. To była właśnie Anita. Trzymała w rękach tacę, na której stał talerz z kanapkami i szklanka soku. - Pomyślałam sobie, że pewnie jest pan głodny i przyniosłam coś do zjedzenia - powiedziała i podała mi tacę. Miała rację, byłem głodny, aż mnie ssało w żołądku. Nie schodząc z wózka, zacząłem jeść. Gdy konsumowałem kanapki, zacząłem przyglądać się Anicie, która wciąż stała obok widlaka i spoglądała na mnie nieśmiało. Ależ ona wspaniale wyglądała - pomyślałem. Na dodatek ubrała się niezwykle seksownie. Krótka niebieska bluzka, odsłaniająca cały brzuszek i krótkie kolorowe spodenki, wrzynające się w jej ciało. Rzuciłem okiem na jej zgrabne ciało. Takie pełne i jędrne uda. &#8220;Ach, znaleźć się między nimi choć na chwilę&#8221; - marzyłem. Aż ciarki mi przebiegły po fiucie, gdy o tym myślałem. - &#8220;Wróć do rzeczywistości stary&#8221; - uspokajałem się w myślach - &#8220;Nie dla psa kiełbasa. Młodsi od ciebie będą orać to pole&#8221;. Niemniej przyjemnie było patrzeć na jej ciało.</p>
<p><span id="more-6"></span></p>
<p>Z wysokości fotela widziałem dołek między jej jędrnymi piersiami. A jakie ma wspaniałe pośladki&#8230; Skończyłem jeść i oddałem jej tacę. Odstawiła ją na bok i wskoczyła na stopień widlaka. - Mogę trochę popatrzeć? - spytała. Nie wiem, co może być ciekawego w wózku widłowym, ale nie widziałem powodów, by jej tego zabronić. Gdy wchodziła wyżej, potknęła się i aby nie upaść wyciągnęła rękę i podparła się. Trafiła ręką prosto w moje krocze. Aż podskoczyłem! - O przepraszam! - powiedziała i zarumieniła się. - Bolało? - spytała po chwili. - Tylko trochę - uspokoiłem ją nagle ku mojemu zaskoczeniu położyła rękę na moim kroczu i zaczęła przez spodnie ściskać lekko fiuta. - Może trochę rozmasuję bolące miejsce - powiedziała, pochylając się w moim kierunku. Z wrażenia zatkało mnie i nie mogłem nic powiedzieć. Zresztą, po co było odpowiadać, skoro fiut błyskawicznie mi stwardniał. Była to dla niej wystarczająca wskazówka. Rozpięła mi rozporek i zsunęła mi spodnie wraz z majtkami aż do kostek. Chwyciła mojego fiuta w dwa palce i masowała go powoli. Przesuwała paluszki w górę i w dół. Masowała rytmicznie i zwiększała tempo. Jej ręka latała coraz szybciej i szybciej, aż bransoletki na jej dłoni stukały jak kastaniety. Byłem bliski wybuchu, czułem, że długo nie wytrzymam. Nagle Anita, jakby wyczuwając mój stan, przerwała tę pieszczotę. Znów drażniła go tylko dwoma palcami, czekając, aż mój fiut ochłonie. Po jakimś czasie pochyliła się jeszcze bardziej w jego kierunku. Poczułem na nim ciepły oddech, a potem jego główka zanurzyła się w jej ustach. Jej język igrał z żołędzią, a palce nieustannie masowały trzon fiuta. Wspaniale było patrzeć, jak jej czerwone usta obejmują główkę u samej nasady, ześlizgują się w dół i powracają na swoje miejsce. Ja zaś leżałem w fotelu widlaka i jęcząc, chłonąłem tę rozkosz. Nie wiem, jak zdołałem wytrzymać te obróbkę bez wytrysku, ale jakoś mi się udało. Tuż przed eksplozją Anita wypuściła z ust fiuta, wyprostowała się i spojrzała na mnie wyczekująco. Zrozumiałem, że teraz ona domagała się pieszczot. Uniosłem się w fotelu, rozpiąłem jej bluzkę, zsunąłem trochę w dół stanik i objąłem ustami sterczącą brodawkę. Ssałem ją i drażniłem czubkiem języka. Czułem, jak sutek się powiększa i sztywnieje między moimi wargami. Anita zaczęła lekko wzdychać, i czułem, że nadszedł czas, by dobrać się do jej cipki. Nie przerywając całowania piersi, rozpiąłem jej spodenki i zaciągnąłem z nóg. Aby nie tracić czasu odchyliłem na bok koronkowe majteczki i wsunąłem dłoń w jej krocze. Anita uniosła nogę i oparła ją o kierownicę. Musiała być mocno podniecona, bo całe krocze miała wilgotne. Przesunąłem kciukiem między wargami i wsadziłem go do cipki. Anita lekko zajęczała. Czułem, jak jej cipka zacisnęła się wokół mojego palca. Zacząłem wbijać go do środka, a Anita odpowiadała ciałem na jego ruchy. Przerwałem całowanie piersi i wyciągnąłem palec z cipki. Przesunąłem językiem w dół wzdłuż jej brzucha i omijając majteczki, dotarłem językiem do jej futerka. Jeszcze trochę w dół i ujrzałem jasnoróżowe i błyszczące wargi. U samej góry szparki wystawała lśniąca łechtaczka. Przesunąłem twarz do jej łona i wysunąłem język, jak tylko mogłem najdalej. Przesuwałem nim wzdłuż jej soczystej szparki i trącałem koniuszkiem łechtaczkę. Poczułem w ustach rozkoszny smak jej cudownej cipki. Anita westchnęła głośno i zadrżała. Przytrzymałem ją mocno za biodra, aby nie spadła z widlaka. Gdy trochę się uspokoiła, posadziłem ją na swoich kolanach. Anita dotknęła swoim udem mojego sterczącego fiuta. Spojrzała na niego i ujęła w dłoń. - Moje biedactwo - westchnęła, jakby do niego - ty jeszcze nie miałeś dobrze. Chwilę potrzymała go w ręku, po czym puściła i wstała. Odchyliła na bok majtki i usiadła na mnie okrakiem, przytulając się mokrą szparą do fiuta. Zaczęła się przesuwać w przód i w tył, jakby chciała go nasmarować swoimi sokami. Jej piersi podskakiwały przed moimi oczami, a ja nie mogłem doczekać się i wyjęczałem: - Wpuść mnie do środka. Anita uniosła się w górę. Jedną ręką rozwarła płatki swojej cipki, a drugą nacelowała fiuta na otworek. Opuściła się trochę i pozwoliła wsunąć się do środka samej główce. Trwała tak nieruchomo przez dłuższą chwilę, aż wreszcie opuściła się w dół do samego końca. Miałem wrażenie, jakby jej cipa wessała fiuta do środka. Mięśnie pochwy zacisnęły się mocno wokół niego, a Anita zaczęła jeździć na nim w górę i w dół. Miała wspaniałe poczucie odległości. Unosiła się w górę wysoko, tak, że aż fiut prawie wypadał z cipki, po czym siadała powoli tak głęboko, że aż jej wargi opierały się o moje jaja, a nasze włosy stykały się. Stopniowo zwiększała tempo i skakała coraz szybciej. Poczułem mrowienie na całym ciele i wstrząsnął mną skurcz. Zacząłem tryskać spermą. To była prawdziwa fontanna, która eksplodowała z niewiarygodną siła. Zakręciło mi się w głowie i pociemniało w oczach. Nigdy nie przeżyłem czegoś takiego. Anita nie przerywała jazdy, wciąż nabijała się na mojego fiuta z całej siły. Z pod jej warg wypłynęły krople nasienia, które natychmiast były rozmazywane po całym trzonku fiuta, który, ku mojej radości nie3 zwiotczał ani na chwilę i Anita wciąż mogła na nim galopować. Nie trwało to jednak długo. Nagle bowiem Anita zawyła i przycisnęła moją głowę do swoich piersi. Nabiła się z impetem na fiuta i znieruchomiała. Ciężko dyszała i sapała. Czułem, że jej cipka jeszcze pulsuje i zaciska się na moim fiucie. - Masz wspaniałego fiuta. Uwielbiam takie! Zrób to jeszcze raz, tylko trochę inaczej. Nie domyślałem się, co to ma być za innowacja, ale po chwili okazało się, co miała na myśli. Anita powoli uniosła się do góry. Z rozwartej cipki wypłynęła kropla spermy i spadła na główkę mojego fiuta. Anita przytrzymała go dłonią u samej nasady i przysunęła się bliżej. Fiut oparł się o jej odbyt. Anita zaczęła się powoli obniżać i naparła całym ciałem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/corka-szefa/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Sex z koleżanką mamy</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-dojrzalymi/sex-z-kolezanka-mamy/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-dojrzalymi/sex-z-kolezanka-mamy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 19:53:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Erotoman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Z dojrzałymi]]></category>

		<category><![CDATA[dojrzałe]]></category>

		<category><![CDATA[ewa]]></category>

		<category><![CDATA[koleżanka]]></category>

		<category><![CDATA[mama]]></category>

		<category><![CDATA[sex]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/?p=5</guid>
		<description><![CDATA[Na wstępie chciałem zaświadczyć, że ta historia wydarzyła się na prawdę i miała miejsce 01.10.99r. Moja mama została zaproszona na 33 urodziny swojej młodszej koleżanki z pracy. Najpierw ubierała się i malowała przez pół dnia a potem poprosiła mnie żebym ją podwiózł samochodem. Niedawno skończyłem 19 lat i wiem co to jest prawdziwa impreza a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na wstępie chciałem zaświadczyć, że ta historia wydarzyła się na prawdę i miała miejsce 01.10.99r. Moja mama została zaproszona na 33 urodziny swojej młodszej koleżanki z pracy. Najpierw ubierała się i malowała przez pół dnia a potem poprosiła mnie żebym ją podwiózł samochodem. Niedawno skończyłem 19 lat i wiem co to jest prawdziwa impreza a takie urodziny to tylko strata czasu. Koło 20 wieczorem zajechaliśmy na miejsce. Matka poprosiła mnie żebym ją odprowadził do drzwi bo boi się tej okolicy a na dworze było już ciemno. No to odprowadziłem ją. Starsza zadzwoniła do drzwi. Po kilku sekundach otworzyły się i ujrzałem wysoką dojrzałą kobietę ubraną w czarną mini, połyskujące rajstopy i białą cieniutką bluzeczkę zapinaną z przodu na guziczki. Moja matka zaczęła się witać z solenizantką itd. Już miałem wracać do samochodu gdy pani Ewa poprosiła mnie żebym na chwilkę wpadł na torta. Nie chciałem ale ona nalegała aż w końcu uległem. Gdy wszedłem do pokoju moim oczom ukazało się 8 innych kobiet siedzących na krzesłach przy stole zastawionym wódką i zakąskami. Pani Ewa była trzeźwa czego nie mogłem powiedzieć o jej koleżankach. W sumie to nie było najgorzej. Wszedłem do pokoju i usiadłem na fotelu. W telewizji leciała muzyka ale głośne rozmowy ją zagłuszały. Po kilku minutach dostałem torta i siedząc na fotelu spokojnie go zjadłem. Jak tylko skończyłem podeszła do mnie pani Ewa i zapytała czy chcę jeszcze. Powiedziałem, że nie ale i tak mi nałożyła. Była naprawdę ładna i bardzo atrakcyjna. Gdy nachyliła się nade mną dając mi torta poczułem cudowny lekki zapach, który sprawił, że lekko się podnieciłem. Po kilkunastu minutach moja matka była już trochę wstawiona i rozmawiała z innymi koleżankami na jakieś bzdurne tematy. Pani Ewa siedziała na przeciw mnie. Miała jedną nogę założoną na drugą a na kostce złotą bransoletkę. Wtedy zauważyłem, że ma na sobie pończochy i podwiązki. Spod jej spódniczki wystawała brązowa koronka. Bardzo mnie to podnieciło, poczułem ciepło ogarniające moje ciało, mój kutas zaczął się budzić ze snu i podnosić. Udawałem, że patrzę w telewizor ale co chwila zerkałem na jej cudowne nogi i duży, obfity i bardzo jędrny biust ukryty za cieniutką białą bluzeczką i białym koronkowym stanikiem przez, który widać było zarysy jej sutków. Byłem coraz bardziej podniecony i jakoś mi się odechciało wracać do domu. Wszystkie kobiety były bardzo zajęte rozmową i nie zwracały na mnie uwagi, tylko od czasu do czasu pani Ewa spoglądała na mnie i słodko się uśmiechała. Co to był za uśmiech! W którymś momencie zauważyłem, że dłużej mi się przygląda. Popatrzyłem na nią i uśmiechnąłem się lekko. Zrobiło mi się trochę głupio ale nie przestałem patrzyć jej prosto w oczy. Pani Ewa puściła do mnie oczko. Siadła na krześle bokiem do mnie i znów założyła nogę na nogę tak, że teraz dokładnie widziałem koronkę jej błyszczących brązowych, pończoch i kawałek nagiego uda. Jej spódniczka była bardzo skąpa ale nikt inny tego nie widział. Siedziałem i co chwila poprawiałem kutasa, żeby nie było widać, że mi stoi. Wiedziałem, że pani Ewa bawi się ze mną i ,że ja też jej się podobam. Rozmawiała z koleżankami ale co jakiś czas gdy nie patrzyły ,odwracała głowę w moją stronę i patrzyła na mnie. Wtedy gładziła nogę i wsuwała palce po koronkę pończoszek dotykając swojego uda.</p>
<p><span id="more-5"></span></p>
<p>Strasznie mnie to rajcowało. Pani Ewa uśmiechała się tylko jakbyśmy się znali już od dawna. Wstałem i poszedłem do toalety. Ściągnąłem spodnie i popatrzyłem na kutasa, który stał wyprostowany. Złapałem go i zacząłem walić sobie konia. Po kilkudziesięciu sekundach jednak ktoś zapukał do drzwi i musiałem zwolnić kibel. Mimo to do pokoju wróciłem z opadniętym. Gdy wszedłem do środka pani Ewa popatrzyła na mnie i uśmiechnęła się. Wiedziała dobrze po co poszedłem do toalety. Była naprawdę dobra w tym co robiła. Kiedy wszystkie inne jej koleżanki, łączne z moją matką, obgadywały jakąś szefową ona usiadła naprzeciw mnie. Popatrzyła na mnie i znów mrugnęła oczkiem tak, że nikt tego nie widział. Siedziała tak przez chwilę i spoglądała na mnie. Ja nie mogłem oderwać od niej oczu i tylko głowę miałem skierowaną w stronę telewizora a oczyma wodziłem po jej ciele. To co zrobiła kilka sekund później podnieciło mnie tak, że mój chuj stanął ponownie tworząc na spodniach ogromny namiocik. Mianowicie pani Ewa rozchyliła lekko nogi i ukazała mi swoje śnieżno białe koronkowe majteczki. Gdy jakaś koleżanka patrzyła na nią, ona natychmiast łączyła nogi. Nikt nie widział tego co ona mi pokazywała. Gdy inne kobiety przechylały kieliszki z wódką do ust, pani Ewa rozchyliła nogi tak, że widziałem pod jej spódniczką majteczki i kępki czarnych włosków wystające po bokach. Od mojego przyjścia minęła już jakaś godzina a ja ciągle siedziałem na fotelu i gapiłem się na tą kobietę. Ewa zobaczyła mojego stojącego kutasa i chyba się trochę podnieciła bo zauważyłem, że stwardniały i powiększyły się jej sutki. Teraz były bardziej widoczne na atłasowej bluzeczce. Byłem już tak napalony, że nie kryłem swojego podniecenia. Chuj sterczał mi jak dziki i ja byłem cały spocony. Popatrzyłem jej głęboko w oczy i pomasowałem fiuta przez spodnie tak, że ona to widziała. Pani Ewa wstała od stołu i podeszła do mnie. -Napijesz się jeszcze czegoś? -Tak proszę. Wyszła na chwilę do kuchni i przyniosła mi lemoniadę. Sprawiała wrażenie jakby nic się nie stało i zachowywała się bardzo naturalnie ale ja wiedziałem, że jest już nieźle podniecona. Podała mi szklankę i znowu usiadła na krześle. Przez chwilę rozmawiała z napitymi już koleżankami z pracy i z moją matką. Wszystkie kobiety były już nieźle wstawione i rozmawiały o pierdołach. Pani Ewa znowu zerknęła na mnie i rozchyliła uda. Wtedy zobaczyłem, że nie ma majtek. Jej cipka była cudownie owłosiona i chyba już wilgotna bo kępki włosków były lekko pozlepiane od soków. Także guziczki jej bluzki były śmielej poodpinane a usta bardziej podkreślone. Ewa położyła jedną nogę na krześle koleżanki tak, że już przez cały czas mogłem obserwować jej szparkę. Było mi gorąco i duszno. Piłem lemoniadę i wyobrażałem sobie jak by to było gdybym mógł teraz polizać jej muszelkę. Wypiłem lemoniadę i poszedłem do kuchni odnieść szklankę. Zaraz za mną weszła pani Ewa.-I jak? Nudzisz się?- zapytała z lekką ironią. Dobrze wiedziała, że wcale się nie nudzę i ciągle zaglądam w jej krocze.- Nie.-odpowiedziałem drżącym głosem. Uśmiechnęła się.-To dobrze, posiedzisz jeszcze? -Jeszcze chwilkę Zbliżyła się do mnie i pocałowała namiętnie w policzek. Świat zawirował mi w głowie. Staliśmy tak przez chwilkę i patrzyliśmy na siebie. Postawiłem wszystko na jedną kartę. Złapałem ją za obiema rękoma za głowę i przycisnąłem do swoich ust. Wsunęła mi swój język w moje usta i zaczęła się ze mną całować. Jeszcze nigdy nie całowałem się tak jak wtedy. Była cudowna. Ta chwila wydawała mi się trwać wiecznie. Jedną ręką złapała mnie za sterczącą pałę i lekko pocierała przez spodnie. Wahałem się ale wsunąłem rękę pod jej spódniczkę i namacałem cipkę. Faktycznie była już cała mokra. Jakaś koleżanka z pokoju krzyknęła na Ewę żeby przyszła bo tamta wzniosła toast. -Podobam ci się?- zapytała całując mnie jeszcze raz w usta. -Tak. -Zerżniesz mnie później bo teraz musze wracać. Nie mogłem uwierzyć w to co powiedziała. Wyciągnąłem rękę a ona patrzyła mi prosto w oczy i oblizała moje wilgotne palce. Ja także wróciłem i usiadłem na fotelu. Moja matka już zupełnie o mnie zapomniała tak jak inne jej koleżanki. Pani Ewa wzniosła toast i znowu siadła bokiem. Bardzo podniecało mnie jej figlarne ubranie. -Jeśli przeszkadzamy ci w oglądaniu to idź do drugiego pokoju. Tam też jest telewizor.-Zaproponowała Ewa. Domyślałem się o co je chodziło&#8230; Wstałem i posłusznie udałem się do drugiego, o wiele mniejszego pokoju. Był ładnie urządzony ale panował w nim mały bałagan. Na meblach leżały staniki i majteczki. Gdzieś na podłodze walały się czarne pończochy i buciki. &#8220;Ma kobieta klasę&#8221; pomyślałem i otworzyłem jedną z szafek. W środku, na bieliźnie leżał wibrator i kaseta wideo. Pierwszy raz widziałem prawdziwy wibrator. Wziąłem kasetę i włączyłem magnetowid. Na ekranie telewizora zobaczyłem pornosa. &#8220;Niezłe z niej ziółko&#8221;- wyszeptałem i oglądałem film. Położyłem się na plecach i gapiłem się jak jakaś baba obciąga facetowi laske. W tym momencie do pokoju weszła Ewa. -O widzę, że się nie nudzisz.-Uśmiechnęła się i zamknęła drzwi na klucz. Wyłączyłem wideo i telewizor. Usiadłem na łóżku a ona podeszła do mnie i jedną nogę postawiła na krawędzi łóżka. Podciągnęła spódniczkę pogładziła swoją cipkę z której już dosłownie spływało. Jej soki wypływały z różowej szparki i ściekały po wewnętrznej stronie ud.-Wyliż mi.-wyszeptała i przytuliła moją głowę do swojego krocza. Zacząłem wodzić językiem po jej piździe i zlizywać cudowny nektar. Rozchyliłem jej wargi sromowe i wsunąłem tam środkowy palec tak, że Ewa jęknęła z rozkoszy. -Liż, liż&#8230; Jej koralik był już rozmiarów ziarnka fasoli a gdy dotykałem go językiem Ewa pojękiwała głośniej. Odsunęła mi głowę i położyła się na łóżku. Rozchyliłem ją ponownie i lizałem delikatnie uda i nogi odziane w zwiewne pończoszki. Ewa przez bluzkę masowała swoje nabrzmiałe piersi. Pewnie nikt nawet nie zauważył, że jej nie ma w pokoju więc mieliśmy tę chwilę tylko dla siebie. Obawiałem się, że ktoś może wejść ale na szczęście tak się nie stało. Wsunąłem język w jej cipę najmocniej jak mogłem i spijałem jej lepkie soki. Ewa jęczała coraz głośniej, a mój kutas mało nie rozerwał mi spodni. Jej piczka była cudownie mokra i bardzo rozgrzana, wsuwałem w nią dwa palce najszybciej jak mogłem a Ewa ruszała biodrami i tyłkiem na różne strony. Chwyciła moją głowę i przyciskała mocniej do swojego krocza, coraz bardziej rozchylając nogi. Gdy moja twarz była już cała mokra od jej soków Ewa dokładnie mi je zlizywała i całowała mnie w usta uśmiechając się. Nie wiedziałem jak daleko mogę się posunąć ale rozpiąłem jej bluzkę i stanik. Moim oczom ukazały się dwa piękne cycuszki i sterczące sutki. Lizałem je i przygryzałem a moja nowa kochanka jęczała cichutko i wodziła ręką po swoim kroczu. Wstała i zaczęła się cała rozbierać. Ja też zacząłem się rozbierać i rzucać rzeczy na ziemię. Zostałem w samych skarpetkach a ona w pończochach. Położyłem się na łóżku a ona pocałowała mojego fiuta. W tym momencie dosłownie odleciałem, nie wierzyłem, że to się dzieje na prawdę. Ewa zaczęła obrabiać mi loda. Najpierw zsunęła skórkę i lizała języczkiem żołędzia a potem ssała całego kutasa. Brała go w usta i połykała po same jaja. Czułem się jak w niebie. Oto ja 19-sto latek i ona: starsza ode mnie obrabiająca mi laske. To było niesamowite. Lizała go, ssała, całowała i ściskała. Patrzyłem jak znika w jej ciepłych czerwonych usteczkach, położyłem rękę na jej głowie i przyciskałem ją tak, że obciągała mi po same jaja. Nie wytrzymałem i wystrzeliłem jej prosto w usta. Myślałem, że się wkurwi ale ona spiła i połknęła całe moje nasienie. Ubrała się szybko i wytarła pot. -Chcę jeszcze żebyś mnie wydymał. Wyszła a ja skończyłem się ubierać. Nigdy nie słyszałem takich słów z ust dorosłej kobiety. Poszedłem do kuchni napić się czegoś. Po drodze widziałem, że jedna z koleżanek szykowała się już do wyjścia a inna już spała na fotelu. Była już 24:00 gdy za jedną z kobiet zamknęły się drzwi. Ewa zaglądnęła do kuchni. -Zaraz przyjdę do pokoju. Czekaj na mnie. Posłusznie udałem się tam zaglądając znów do pokoju gościnnego. Moja stara już traciła kontakt a pozostałe panie gorąco o czymś dyskutowały. Jednym słowem każdy już robił co chciał. Zamknąłem za sobą drzwi i cierpliwie czekałem z jakimś dziwnym uczuciem strachu przed dalszymi posunięciami. Czekałem chyba z 10 minut. W końcu weszła do pokoju i znowu zamknęła drzwi na klucz. Nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje na prawdę. -I jak ci się podoba moja cipeczka?(takie były jej słowa kiedy znowu ściągnęła spódniczkę i rzuciła ją na ziemię) -Masz prezerwatywę? zapytała stanowczo. -Mam. Szybko wyciągnąłem portfel i gumę, którą nosiłem chyba z pół roku. Rozerwałem opakowanie a ona rozebrała się całkowicie i zaczęła rozbierać mnie. Byłem tak zdenerwowany, że musiała pomagać mi założyć gumę na chuja. Kiedy nałożyła mi kondoma położyła się na łóżku. Nachyliłem się nad nią a Ewa objęła mnie nogami w pasie . Wsunąłem kutasa w jej cipkę i pchnąłem mocno. -Spokojnie. Nie tak ostro,- szepnęła i zamknęła oczy. Moje ruchy z każdą sekundą były coraz płynniejsze i głębsze. Ewa jęczała cicho i gryzła wargi. Jebiąc ją masowałem jej piersi, po chwili je lizałem. Czułem jej skurcze cipki, które całkowicie pochłaniały mojego fiuta. Była ciasna i gorąca. Masowała mnie rękoma po ramionach i piersiach ruszając tyłkiem w rytm moich pchnięć. Pieprzyliśmy się tak dobre 20 minut. Na koniec gdy dochodziłem Ewa ściągnęła mi gumę i dokończyła ręką. Spuściłem jej się na na brzuch i piersi. Rozsmarowała całą spermę po swoim ciele a to co miała na dłoni zlizała. Wytarła się ręcznikiem i dała go mi. Ubrała jakieś czarne majtki i spódniczkę, potem całą resztę. Jeszcze przez chwile całowaliśmy się a potem wyszliśmy z pokoju. I oto cała historia. Jestem z nią umówiony na najbliższą sobotę. Pewnie znowu będziemy się ruchać&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-dojrzalymi/sex-z-kolezanka-mamy/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Moja gosposia</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/moja-gosposia/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/z-mlodymi-laskami/moja-gosposia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 19:51:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Erotoman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Z młodymi laskami]]></category>

		<category><![CDATA[anna]]></category>

		<category><![CDATA[gosposia]]></category>

		<category><![CDATA[starsza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.cycuszki.net/?p=4</guid>
		<description><![CDATA[Mieszkam razem z matką i gosposią Anną w domku jednorodzinnym. Matki przez cały dzień nie ma w domu, bo pracuje do wieczora w swojej firmie wpadając tylko koło południa na obiad. Jest początek czerwca, za trzy tygodnie kończy się szkoła, lekcji mamy mało i dlatego wcześniej wróciłem do domu. Kluczami otwarłem sobie drzwi. Z łazienki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mieszkam razem z matką i gosposią Anną w domku jednorodzinnym. Matki przez cały dzień nie ma w domu, bo pracuje do wieczora w swojej firmie wpadając tylko koło południa na obiad. Jest początek czerwca, za trzy tygodnie kończy się szkoła, lekcji mamy mało i dlatego wcześniej wróciłem do domu. Kluczami otwarłem sobie drzwi. Z łazienki dochodził cichy szum wody. To pewnie Anna brała prysznic, bo upał był od rana niemiłosierny. Poszedłem do kuchni i wziąłem szklankę oraz z lodówki butelkę oranżady. Wracając do pokoju zauważyłem, że drzwi się ot