Najlepsze sex opowiadania w sieci
By: Erotoman | Komentarzy (0)

Sandra Stanek była przewodniczącą Koła Rodzicielskiego szkoły średniej w Gdańsku. Miała 36 lat. Była bardzo sexy, miała 175 cm wzrostu. Miała cudowne, średniej wielkości piersi nieznacznie kołyszące się podczas chodzenia. Była po prostu doskonała. Lubiła do tego ubierać się tak, aby podkreślać swoją figurę. Jej syn Marek był przez to zażenowany. W szkole zwracała uwagę wszystkich jego kolegów. Była częstym obiektem w ich “mokrych marzeniach”. Jej delikatna, jasna cera kontrastowała z ciemnoczerwonymi włosami, które spływały jej na ramiona i plecy gdzie sięgały sprzączki stanika. Właśnie kończyła organizowanie uroczystego przyjęcia z okazji zakończenia roku szkolnego. Nauczyciele, uczniowie i rodzice spotykali się, aby omówić miniony rok. Tradycyjnie nauczyciele i rodzice wychodzili po dwóch godzinach, a uczniowie bawili się potem do późnej nocy. Wszystko działo się w miejscowym klubie.

Sandra zastanawiała się, co ubrać na uroczystość. Ponieważ był gorący letni dzień zdecydowała się na białą, bawełnianą, bardzo krótką bluzkę, która odsłaniała jej talię. Nie pomyślała, że może to być w jakiś sposób ryzykowne: ona odsłania tylko jej brzuch i jest wystarczająco długa, aby zasłonić to co trzeba. A jednak obcisła bluzka podkreślała jej seksowne kształty. Cóż - w końcu była kobietą. Jej stanik nie powinien chyba być widoczny pod tą bluzką. Na skąpe majtki założyła krótkie spodenki w kolorze khaki. Z mężem często kochała się w niespodziewanych sytuacjach i lubiła być przygotowana i ubrana seksownie. Kiedy ona wróci z przyjęcia, on będzie w domu. A ich syna jeszcze nie będzie - będzie wtedy na imprezie … Podnieciła się na samą myśl “Nie, nie mogę teraz o tym myśleć, poczekajmy do wieczora” - pomyślała. Pomalowała jeszcze szminką swoje pełne usta, założyła białe buciki i wyszła do pokoju dziennego gdzie czekał na nią syn Marek. “Mamo!” krzyknął. “Nie możesz tak iść!” “Jak, synku?” zapytała. “Widać twoje, twoje - widać je wyraźnie!” Obróciła się i spojrzała w lustro. Jej sutki wyraźnie sterczały przez ubranie. Naprawdę nie mogła z tym teraz nic zrobić, a wiedziała, że będzie z tego powodu atrakcją dla chłopców podczas przyjęcia. “Co chcesz abym zrobiła, Marek? Mam założyć sweter? Na dworze jest 30 stopni! Idź do samochodu!” “Nie. Nie pójdę z Tobą, gdy tak wyglądasz.” “Dobrze, więc rób co chcesz.” Wyszła do garażu i wsiadła do samochodu. Gdy przyjechała na miejsce, zauważyła, że przyjęcie już się zaczęło. Był gwar, uczniowie rozmawiali i śmiali się. Dostała jakiś napój, usiadła i zaczęła rozmowę z grupą nauczycieli. Jeden z przyjaciół Aarona zauważył jej przyjście i powiedział o tym innym. Wodzili wzrokiem po jej długich, smukłych nogach, zgrabnych biodrach i seksownych krągłościach powyżej. Zwrócili uwag na jej obcisłą bluzkę. Żałowali tylko, że nie była ubrana w spódniczkę-mini. Może mogliby wtedy podpatrzeć co ma pod spodem. Jeden chłopak, Krzysiek, pomyślał, że może tej nocy zobaczy wszystko co nosi pod spodem…

» Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jednym celu - to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak naprawdę to miałam nadzieję, że wszystkie te opowieści są prawdziwe. Tego wieczoru czułam się żądna przygód. Założyłam obcisłą miniówkę, kusy sweterek sięgający do pępka i buty na obcasach. Rozpuściłam włosy. Musze przyznać, że wyglądałam bardzo zachęcająco. Moje cycki były naprężone, tyłek spięty i czułam się bardzo ponętnie.

» Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

Kilka miesięcy temu mój mąż wyjechał na dwutygodniowy służbowy wyjazd do Stolicy. Kocham męża i za każdym razem gdy wyjeżdża w jakiś sprawach strasznie za nim tęsknię. Przed wyjazdem Marcina, dogadaliśmy się, że na mojej głowie pozostanie sprawa dopięcia szczegółów naszej multi polisy ubezpieczeniowej. Z reguły nie lubię załatwiać tego typu spraw, ale niestety chcąc nie chcąc musiałam się zgodzić. Agent ubezpieczeniowy zadzwonił do mnie w środku tygodnia, aby umówić się na spotkanie. W słuchawce odezwał się bardzo miły i bardzo męski głos, przedstawił się – miał na imię Paweł. Po chwili rozmowy umówiliśmy się na spotkanie, na następny dzień, w godzinach popołudniowych po mojej pracy. Jak już mówiłam, nie na rękę było mi to spotkanie, ale cóż, trudno. Pamiętam, że w pracy tego dnia miałyśmy całkowity luz i strasznie się nudziłam, cały czas plotkowałyśmy z koleżankami na różne tematy, i te związane z seksem też. Dziewczyny podśmiewały się ze mnie, że w domu nie ma mojego męża, a ja przyjmuję w domu obcego faceta (opowiadałam, im o umówionej wizycie z Agentem Ubezpieczeniowym).

Żarty były dosyć zboczone, zresztą sama się nieźle bawiłam, w żartach dziewczyny namawiały mnie żebym się temu obcemu facetowi oddała, bo przecież skoro mąż wyjeżdża, to mnie zaniedbuje, a kobiecie należy się przecież regularne pieprzenie. Złapałam się na tym, że cała ta rozmowa mnie podnieca, i nawet zaczęłam myśleć, jak się ubrać, na spotkanie, abym wyglądała wyzywająco i sexy. Wytłumaczyłam sobie, że jak mam dni płodne to chodzę strasznie napalona, i zrzuciłam generalnie winę właśnie na to. Nigdy nie zdradziłam męża, a tu proszę, takie myśli, chyba cała ta sytuacja że Marcin, był daleko, i niemożliwe było abyśmy się spotkali, doprowadziła do tego, że zaczęłam fantazjować na temat podsuniętego przez koleżanki „pomysłu”. Postanowiłam, że skoro, mam takie myśli, to chociaż faceta pokokietuję, pomęczę, wiecie, taka kobieca gierka, podniecająca prowokacja.

Oczywiście nie myślałam o zdradzie, tylko tak jak wspomniałam, o poprowokowaniu faceta, ale przyznam, cholernie mnie to podniecało. Wróciłam z pracy, od razu weszłam pod prysznic, aby zmyć z siebie trudy dnia. Woda zadziałała odprężająco, poczułam się naprawdę świetnie. Nakremowałam ciało i zaczęłam myśleć o swoim stroju na spotkanie. Jestem ładną zgrabną kobietą, mam 28 lat, średni wzrost, blondyneczka, szczupła, opalona, zgrabne nogi, ładna pupa, z której jestem szczególnie dumna, seksowne wcięcie w talii i biust B, takie duże jędrne i stojące B jak mówi mój maż. No i do tego, ta delikatna, aksamitna skóra…

Otworzyłam szafę, i zaczęłam wyciągać różne szmatki. Założyłam czarne koronkowe stringi, i czarne pończochy samonośne, które dostałam od męża, i jeszcze nie zdążyłam ich dla niego założyć. Zresztą niechętnie się tak ubieram, lecz lekkie erotyczne podniecenie jakie odczuwałam, pozbawiło mnie wszelkich wątpliwości. Stanika z premedytacją nie zakładałam, na górę założyłam, kremową, leciuteńko przezroczystą koszulowatą bluzeczkę z cienkiego materiału, na pupę wciągnęłam czarną spódniczkę do kolan, z rozcięciami z boku ud, tak że przy dobrych momentach można było zobaczyć koronkowe zakończenie pończoch.

Jeszcze makijaż, łańcuszek, kolczyki, bransoletka na nogę i stroju dopełniły buty na szpilkach zapinane na paseczek. Całość tego ubierania i dobierania stroju podniecała mnie już nawet mocno, czułam że jestem wilgotna, i co róż pocierałam swoją cipkę. Stanęłam przed lustrem, i choć jak każda kobieta mam parę kompleksów, muszę przyznać ze wyglądałam naprawdę bosko. Rozpięłam w bluzce jeszcze jeden guzik więcej niż powinno się rozpiąć, spięłam włosy spinką w kok, skropiłam się perfumami, które dostałam w prezencie od ukochanego mężczyzny. Patrząc na prezent od męża, pomyślałam:

» Przeczytaj całość…