Najlepsze sex opowiadania w sieci
By: Erotoman | Komentarzy (0)

Dzisiaj nie ma większego znaczenia, skąd się to Święto wzięło, ale jest i jest jeszcze jedna okazja, aby Kobietom wręczyć bukiet kwiatów. Moja dziewczyna jest daleko, więc wstałem bardzo wcześnie rano, a właściwie jeszcze w nocy, bo była 3 godzina, umyłem się, coś przegryzłem i wsiadłem w samochód, aby jechać do Niej. Dlaczego tak wcześnie, to proste, jadąc do Niej mijam teren kompleksu handlowego, gdzie odbywa się giełda kwiatowa. A giełda zaczyna funkcjonować już w nocy. Więc najpierw pojechałem na giełdę, a później dalej do Niej. I był to bardzo dobry pomysł, bo na giełdzie mogłem kupić takie kwiaty, jakie chciałem. A więc kupiłem:
- najpierw bukiet róż. Ale był to na prawdę bukiet, bo nie mogłem go w dwóch rękach utrzymać. Oczywiście, zdecydowana większość tych róż - to róże pąsowe, kochające, ale trochę róż niebieskich, dających nadzieję oraz kilka róż żółtych, herbacianych, tych od zazdrości, bo sama dobrze wiesz, że nie ma Miłości bez Zazdrości,
- ale to nie wszystko. Tradycyjnie symbolem Dnia Kobiet jest Tulipan. A więc tych Tulipanów, trudno powiedzieć ile było, ale takie duże dwie paczki, pięknych, rdzawoczeronych. Kielich czerwony, a obwódka złota.
- te poprzednie kwiaty, aczkolwiek piękne, są kwiatami ciętymi. Więc coś trwałego. Kaktus “Maczuga Herkulesa”. Dlaczego kaktus. To proste, tak jak nasze uczucie, im głębsze i piękniejsze, tym bardziej kole i boli.

» Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

Sandra Stanek była przewodniczącą Koła Rodzicielskiego szkoły średniej w Gdańsku. Miała 36 lat. Była bardzo sexy, miała 175 cm wzrostu. Miała cudowne, średniej wielkości piersi nieznacznie kołyszące się podczas chodzenia. Była po prostu doskonała. Lubiła do tego ubierać się tak, aby podkreślać swoją figurę. Jej syn Marek był przez to zażenowany. W szkole zwracała uwagę wszystkich jego kolegów. Była częstym obiektem w ich “mokrych marzeniach”. Jej delikatna, jasna cera kontrastowała z ciemnoczerwonymi włosami, które spływały jej na ramiona i plecy gdzie sięgały sprzączki stanika. Właśnie kończyła organizowanie uroczystego przyjęcia z okazji zakończenia roku szkolnego. Nauczyciele, uczniowie i rodzice spotykali się, aby omówić miniony rok. Tradycyjnie nauczyciele i rodzice wychodzili po dwóch godzinach, a uczniowie bawili się potem do późnej nocy. Wszystko działo się w miejscowym klubie.

Sandra zastanawiała się, co ubrać na uroczystość. Ponieważ był gorący letni dzień zdecydowała się na białą, bawełnianą, bardzo krótką bluzkę, która odsłaniała jej talię. Nie pomyślała, że może to być w jakiś sposób ryzykowne: ona odsłania tylko jej brzuch i jest wystarczająco długa, aby zasłonić to co trzeba. A jednak obcisła bluzka podkreślała jej seksowne kształty. Cóż - w końcu była kobietą. Jej stanik nie powinien chyba być widoczny pod tą bluzką. Na skąpe majtki założyła krótkie spodenki w kolorze khaki. Z mężem często kochała się w niespodziewanych sytuacjach i lubiła być przygotowana i ubrana seksownie. Kiedy ona wróci z przyjęcia, on będzie w domu. A ich syna jeszcze nie będzie - będzie wtedy na imprezie … Podnieciła się na samą myśl “Nie, nie mogę teraz o tym myśleć, poczekajmy do wieczora” - pomyślała. Pomalowała jeszcze szminką swoje pełne usta, założyła białe buciki i wyszła do pokoju dziennego gdzie czekał na nią syn Marek. “Mamo!” krzyknął. “Nie możesz tak iść!” “Jak, synku?” zapytała. “Widać twoje, twoje - widać je wyraźnie!” Obróciła się i spojrzała w lustro. Jej sutki wyraźnie sterczały przez ubranie. Naprawdę nie mogła z tym teraz nic zrobić, a wiedziała, że będzie z tego powodu atrakcją dla chłopców podczas przyjęcia. “Co chcesz abym zrobiła, Marek? Mam założyć sweter? Na dworze jest 30 stopni! Idź do samochodu!” “Nie. Nie pójdę z Tobą, gdy tak wyglądasz.” “Dobrze, więc rób co chcesz.” Wyszła do garażu i wsiadła do samochodu. Gdy przyjechała na miejsce, zauważyła, że przyjęcie już się zaczęło. Był gwar, uczniowie rozmawiali i śmiali się. Dostała jakiś napój, usiadła i zaczęła rozmowę z grupą nauczycieli. Jeden z przyjaciół Aarona zauważył jej przyjście i powiedział o tym innym. Wodzili wzrokiem po jej długich, smukłych nogach, zgrabnych biodrach i seksownych krągłościach powyżej. Zwrócili uwag na jej obcisłą bluzkę. Żałowali tylko, że nie była ubrana w spódniczkę-mini. Może mogliby wtedy podpatrzeć co ma pod spodem. Jeden chłopak, Krzysiek, pomyślał, że może tej nocy zobaczy wszystko co nosi pod spodem…

» Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

Dorota się nudziła. Ile można siedzieć w domu i sprzątać, Sławek jej mąż pracuje w straży pożarnej, więc albo jest cały dzień w domu i ogląda telewizję albo go niema, bo ma służbę. Ostatnio tych służb ma nawet więcej niż kiedyś. Gdyby, chociaż kochał się z nią tak często jak kiedyś to by nie miała pretensji, ale on nawet w soboty tego nie robił, żeby dostać to, co jej się należy sama musiała namawiać go do sexu, jak się już zabrał za dupczenie to było super i ho ho ale zdarzało mu się to tak rzadko.
Teraz spał po służbie. Dorota wysłała Krystiana ich syna do szkoły i zabrała się za pranie. Majowe słońce było cudowne, pranie natychmiast wyschnie - pomyślała. Szybko uporała się ze sprzątaniem w końcu w domu jest bardziej niż czysto i gdy pralka skończyła wirować zabrała miskę z praniem i poszła na dach.

Pięć lat już mija jak wprowadzili się do tego domku. Ich własny - choć w szeregowej zabudowie był gniazdkiem szczęścia po siedmiu latach mieszkania z rodzicami. Projektant domów wpadł na pomysł, że skoro nie ma ogródków przydomowych to dachy przerobione będą na tarasy, oddzielone od siebie wysokim na 1,30 m murkiem stanowiły enklawy ciszy i spokoju. Teraz, gdy z wiosną w skrzynkach ustawionych na murkach wyrastały kwiaty tarasy stawały się pięknymi ogródkami, można było się opalać, albo grilować ze znajomymi. Dorota przeciągnęła się rozkosznie, piękny dzień - pomyślała. Sławek mógłby wstać i przyjść tutaj, sąsiadów niema, więc moglibyśmy pozwolić sobie na małe co nie co na słoneczku;, na tą myśl jej sutki stały się twardsze, a w kotku zrobiło wilgotno ale jak go obudzę to będzie zły i na pewno nie przyjdzie.
Schyliła się po pranie t-schirt, który miała na sobie sięgał tylko do połowy uda i teraz podjechał jej do góry odsłaniając dupcię, hi hi, pomyślała dobrze, że mnie nikt nie widzi, chociaż nie mam się czego wstydzić, tyłeczek mam zgrabny, piersi duże i dorodne, żadne flaki, proszę jak sterczą, skórę gładką, a cipkę prześliczną, i ostatnio wszystko mało, co używane - mężatka, która sypia tylko z mężem to prawie dziewica.
Te myśli powodowały u niej coraz większe podniecenie. Mam się, czym pochwalić i gdyby się ktoś…
Trochę się przeraziła dalszego ciągu swoich myśli, pachniały zdradą, a obiecała sobie, że będzie monogamiczna, tylko jeden mężczyzna na raz, teraz to mąż i żadnych boków, ale ten zapach zdrady był interesujący i nęcił ją bardzo. Wyjęła z miski sztukę bielizny i podeszła do suszarki przy murku równocześnie zaglądając do sąsiadów, ze zdziwieniem zauważyła, że na tarasie leży Robert syn sąsiadki i czyta.

» Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jednym celu - to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak naprawdę to miałam nadzieję, że wszystkie te opowieści są prawdziwe. Tego wieczoru czułam się żądna przygód. Założyłam obcisłą miniówkę, kusy sweterek sięgający do pępka i buty na obcasach. Rozpuściłam włosy. Musze przyznać, że wyglądałam bardzo zachęcająco. Moje cycki były naprężone, tyłek spięty i czułam się bardzo ponętnie.

» Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

37-letnia Joanna nie pracowała, odkąd urodziła i zajęła się wychowaniem drugiego dziecka - małej Agnieszki. Ich pierwsze dziecko - syn Paweł był już w szkole średniej. Powodziło im się średnio, dlatego aby mieć trochę grosza na różne wydatki Joanna postanowiła, że wykorzysta wolny czas w domu i trochę dorobi. Bardzo dobrze umiała j. niemiecki, więc postanowiła dawać korepetycje. Był to dla niej bardzo dobry układ: była w domu, przed południem sprzątała i gotowała obiad, cały czas miała małą córeczkę na oku, a w międzyczasie przez godzinę czy dwie dawała lekcje. Przed południem udzielała korepetycji w domu, a po południu, gdy mąż był już w domu raz, czy dwa razy w tygodniu jechała dawać lekcje do uczniów do domu. Dzięki temu polepszył się ich budżet domowy.

Jednym z jej uczniów był 25-letni Jarek. Niedawno zaczął pracę w zagranicznej firmie i musiał się podszkolić w języku. Ale z czasem Jarek zaczął przychodzić na lekcje bardziej dla swojej nauczycielki, niż dla nauki języka. Uczył się co prawda pilnie, ale tylko po to, aby sprawić przyjemność swojej pani. Atrakcyjna, średniego wzrostu, szczupłej figury zmysłowa kobieta bardzo działała na jego wyobraźnię. Przed każdą lekcją zastanawiał się jak będzie ubrana. Podczas lekcji śledził każdy jej ruch. Zawsze siadali naprzeciw siebie przy niskiej ławie. On w fotelu, ona na tapczanie. Wpatrywał się w jej bluzkę próbując dostrzec zarysy stanika. Wystarczyło, że pochyliła się nad książką, rozchylając nieco bluzkę, a wtedy jeśli udało mu się zauważyć fragment białej koronki - czuł przyjemne ciepło w kroczu.

Najbardziej jednak lubił momenty, gdy siadała. Wtedy zawsze zakładała nogę na nogę. To był jedyny wyjątkowy moment w którym mógł spojrzeć pod jej spódnicę. Jednak nigdy nie udało mu się spojrzeniem dobiec tak daleko aby dostrzec jej majtki. Zawsze robiła to zgrabnie, szybko, ale przy tym bardzo zmysłowo. Czasem miał wrażenie, że ona celowo bawi się z nim, często wstając w czasie lekcji, wychodząc niby do kuchni, po czym wracała i znów siadała. Za każdym razem z nogą na nogę. Nadchodziło lato, a Jarek już był cały podniecony na myśl o lekkim, prześwitującym ubraniu swojej pani w upalne dni.

» Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

Kilka miesięcy temu mój mąż wyjechał na dwutygodniowy służbowy wyjazd do Stolicy. Kocham męża i za każdym razem gdy wyjeżdża w jakiś sprawach strasznie za nim tęsknię. Przed wyjazdem Marcina, dogadaliśmy się, że na mojej głowie pozostanie sprawa dopięcia szczegółów naszej multi polisy ubezpieczeniowej. Z reguły nie lubię załatwiać tego typu spraw, ale niestety chcąc nie chcąc musiałam się zgodzić. Agent ubezpieczeniowy zadzwonił do mnie w środku tygodnia, aby umówić się na spotkanie. W słuchawce odezwał się bardzo miły i bardzo męski głos, przedstawił się – miał na imię Paweł. Po chwili rozmowy umówiliśmy się na spotkanie, na następny dzień, w godzinach popołudniowych po mojej pracy. Jak już mówiłam, nie na rękę było mi to spotkanie, ale cóż, trudno. Pamiętam, że w pracy tego dnia miałyśmy całkowity luz i strasznie się nudziłam, cały czas plotkowałyśmy z koleżankami na różne tematy, i te związane z seksem też. Dziewczyny podśmiewały się ze mnie, że w domu nie ma mojego męża, a ja przyjmuję w domu obcego faceta (opowiadałam, im o umówionej wizycie z Agentem Ubezpieczeniowym).

Żarty były dosyć zboczone, zresztą sama się nieźle bawiłam, w żartach dziewczyny namawiały mnie żebym się temu obcemu facetowi oddała, bo przecież skoro mąż wyjeżdża, to mnie zaniedbuje, a kobiecie należy się przecież regularne pieprzenie. Złapałam się na tym, że cała ta rozmowa mnie podnieca, i nawet zaczęłam myśleć, jak się ubrać, na spotkanie, abym wyglądała wyzywająco i sexy. Wytłumaczyłam sobie, że jak mam dni płodne to chodzę strasznie napalona, i zrzuciłam generalnie winę właśnie na to. Nigdy nie zdradziłam męża, a tu proszę, takie myśli, chyba cała ta sytuacja że Marcin, był daleko, i niemożliwe było abyśmy się spotkali, doprowadziła do tego, że zaczęłam fantazjować na temat podsuniętego przez koleżanki „pomysłu”. Postanowiłam, że skoro, mam takie myśli, to chociaż faceta pokokietuję, pomęczę, wiecie, taka kobieca gierka, podniecająca prowokacja.

Oczywiście nie myślałam o zdradzie, tylko tak jak wspomniałam, o poprowokowaniu faceta, ale przyznam, cholernie mnie to podniecało. Wróciłam z pracy, od razu weszłam pod prysznic, aby zmyć z siebie trudy dnia. Woda zadziałała odprężająco, poczułam się naprawdę świetnie. Nakremowałam ciało i zaczęłam myśleć o swoim stroju na spotkanie. Jestem ładną zgrabną kobietą, mam 28 lat, średni wzrost, blondyneczka, szczupła, opalona, zgrabne nogi, ładna pupa, z której jestem szczególnie dumna, seksowne wcięcie w talii i biust B, takie duże jędrne i stojące B jak mówi mój maż. No i do tego, ta delikatna, aksamitna skóra…

Otworzyłam szafę, i zaczęłam wyciągać różne szmatki. Założyłam czarne koronkowe stringi, i czarne pończochy samonośne, które dostałam od męża, i jeszcze nie zdążyłam ich dla niego założyć. Zresztą niechętnie się tak ubieram, lecz lekkie erotyczne podniecenie jakie odczuwałam, pozbawiło mnie wszelkich wątpliwości. Stanika z premedytacją nie zakładałam, na górę założyłam, kremową, leciuteńko przezroczystą koszulowatą bluzeczkę z cienkiego materiału, na pupę wciągnęłam czarną spódniczkę do kolan, z rozcięciami z boku ud, tak że przy dobrych momentach można było zobaczyć koronkowe zakończenie pończoch.

Jeszcze makijaż, łańcuszek, kolczyki, bransoletka na nogę i stroju dopełniły buty na szpilkach zapinane na paseczek. Całość tego ubierania i dobierania stroju podniecała mnie już nawet mocno, czułam że jestem wilgotna, i co róż pocierałam swoją cipkę. Stanęłam przed lustrem, i choć jak każda kobieta mam parę kompleksów, muszę przyznać ze wyglądałam naprawdę bosko. Rozpięłam w bluzce jeszcze jeden guzik więcej niż powinno się rozpiąć, spięłam włosy spinką w kok, skropiłam się perfumami, które dostałam w prezencie od ukochanego mężczyzny. Patrząc na prezent od męża, pomyślałam:

» Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

Moja nowa praca nie przedstawiała się zbyt ciekawie. Do obowiązków pracownika magazynu należał załadunek i rozładunek samochodów, wypełnianie dokumentów a nawet sprzątanie. Trzeba się było narobić, ale i pensja była niezła. Już pierwszego dnia mojej pracy musiałem zostać po godzinach. Ci z biura spokojnie poszli sobie do domu, a ja musiałem naprawiać wózek widłowy. Bez niego ani rusz. Zwróciłem uwagę szefowi, że należało by kupić nowego widlaka, bo ten jest już w kiepskim stanie. Powiedział, że się zastanowi. Wychodząc wieczorem z pracy natknąłem się na szefa z rodziną. Wracał z miasta z zakupów. Małżonka, całkiem, całkiem, ale na widok jego córki, aż mnie zatkało z wrażenia. Ale laska! Dawno takiej nie widziałem. Zostałem przedstawiony. Jego żona miała na imię Zofia, a córka - Anita. Dowiedziałem się, że jego małżonka nie pracuje - zajmuje się domem. Anita zaś uczy się w szkole policealnej. Chwilę pogadaliśmy i rozeszliśmy się. Oni do domu i ja do domu. Następne dwa dni niczym szczególnym się nie zaznaczyły, ale kolejnego dnia znów zepsuł się widlak. Powiedziałem o tym szefowi, a on kazał go naprawić, twierdząc, że na razie nie ma pieniędzy na zakup nowego. Zabrałem się do roboty. Po jakiejś godzinie zajrzał szef, zobaczyć jak mi idzie. Chwilę popatrzył i powiedział, że jadą z żoną na zakupy i wpadnie wieczorem sprawdzić czy już go zrobiłem. Wspomniał coś o ekstra nagrodzie za naprawę. Na szczęście awaria nie była zbyt groźna i szybko się z nią uporałem. Umyłem się i przebrałem. Nie wiedziałem czy iść do domu, czy czekać, aż szef wróci. Nęciła mnie wizja nagrody. Lepiej by było, gdyby szef zobaczył, o której wychodzę. Postanowiłem zostać. Usiadłem w fotelu widlaka i rozmarzyłem się. Przypomniała mi się córka szefa. Co za piękność. Chętnie bym z nią pofiglował. Ale można tylko pomarzyć gdzie ona by mnie chciała. Przecież byłem od niej dużo starszy. Z zamyślenia wyrwał mnie ciepły i miły głos. - Dzień dobry! Spojrzałem w bok. To była właśnie Anita. Trzymała w rękach tacę, na której stał talerz z kanapkami i szklanka soku. - Pomyślałam sobie, że pewnie jest pan głodny i przyniosłam coś do zjedzenia - powiedziała i podała mi tacę. Miała rację, byłem głodny, aż mnie ssało w żołądku. Nie schodząc z wózka, zacząłem jeść. Gdy konsumowałem kanapki, zacząłem przyglądać się Anicie, która wciąż stała obok widlaka i spoglądała na mnie nieśmiało. Ależ ona wspaniale wyglądała - pomyślałem. Na dodatek ubrała się niezwykle seksownie. Krótka niebieska bluzka, odsłaniająca cały brzuszek i krótkie kolorowe spodenki, wrzynające się w jej ciało. Rzuciłem okiem na jej zgrabne ciało. Takie pełne i jędrne uda. “Ach, znaleźć się między nimi choć na chwilę” - marzyłem. Aż ciarki mi przebiegły po fiucie, gdy o tym myślałem. - “Wróć do rzeczywistości stary” - uspokajałem się w myślach - “Nie dla psa kiełbasa. Młodsi od ciebie będą orać to pole”. Niemniej przyjemnie było patrzeć na jej ciało.

» Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

Na wstępie chciałem zaświadczyć, że ta historia wydarzyła się na prawdę i miała miejsce 01.10.99r. Moja mama została zaproszona na 33 urodziny swojej młodszej koleżanki z pracy. Najpierw ubierała się i malowała przez pół dnia a potem poprosiła mnie żebym ją podwiózł samochodem. Niedawno skończyłem 19 lat i wiem co to jest prawdziwa impreza a takie urodziny to tylko strata czasu. Koło 20 wieczorem zajechaliśmy na miejsce. Matka poprosiła mnie żebym ją odprowadził do drzwi bo boi się tej okolicy a na dworze było już ciemno. No to odprowadziłem ją. Starsza zadzwoniła do drzwi. Po kilku sekundach otworzyły się i ujrzałem wysoką dojrzałą kobietę ubraną w czarną mini, połyskujące rajstopy i białą cieniutką bluzeczkę zapinaną z przodu na guziczki. Moja matka zaczęła się witać z solenizantką itd. Już miałem wracać do samochodu gdy pani Ewa poprosiła mnie żebym na chwilkę wpadł na torta. Nie chciałem ale ona nalegała aż w końcu uległem. Gdy wszedłem do pokoju moim oczom ukazało się 8 innych kobiet siedzących na krzesłach przy stole zastawionym wódką i zakąskami. Pani Ewa była trzeźwa czego nie mogłem powiedzieć o jej koleżankach. W sumie to nie było najgorzej. Wszedłem do pokoju i usiadłem na fotelu. W telewizji leciała muzyka ale głośne rozmowy ją zagłuszały. Po kilku minutach dostałem torta i siedząc na fotelu spokojnie go zjadłem. Jak tylko skończyłem podeszła do mnie pani Ewa i zapytała czy chcę jeszcze. Powiedziałem, że nie ale i tak mi nałożyła. Była naprawdę ładna i bardzo atrakcyjna. Gdy nachyliła się nade mną dając mi torta poczułem cudowny lekki zapach, który sprawił, że lekko się podnieciłem. Po kilkunastu minutach moja matka była już trochę wstawiona i rozmawiała z innymi koleżankami na jakieś bzdurne tematy. Pani Ewa siedziała na przeciw mnie. Miała jedną nogę założoną na drugą a na kostce złotą bransoletkę. Wtedy zauważyłem, że ma na sobie pończochy i podwiązki. Spod jej spódniczki wystawała brązowa koronka. Bardzo mnie to podnieciło, poczułem ciepło ogarniające moje ciało, mój kutas zaczął się budzić ze snu i podnosić. Udawałem, że patrzę w telewizor ale co chwila zerkałem na jej cudowne nogi i duży, obfity i bardzo jędrny biust ukryty za cieniutką białą bluzeczką i białym koronkowym stanikiem przez, który widać było zarysy jej sutków. Byłem coraz bardziej podniecony i jakoś mi się odechciało wracać do domu. Wszystkie kobiety były bardzo zajęte rozmową i nie zwracały na mnie uwagi, tylko od czasu do czasu pani Ewa spoglądała na mnie i słodko się uśmiechała. Co to był za uśmiech! W którymś momencie zauważyłem, że dłużej mi się przygląda. Popatrzyłem na nią i uśmiechnąłem się lekko. Zrobiło mi się trochę głupio ale nie przestałem patrzyć jej prosto w oczy. Pani Ewa puściła do mnie oczko. Siadła na krześle bokiem do mnie i znów założyła nogę na nogę tak, że teraz dokładnie widziałem koronkę jej błyszczących brązowych, pończoch i kawałek nagiego uda. Jej spódniczka była bardzo skąpa ale nikt inny tego nie widział. Siedziałem i co chwila poprawiałem kutasa, żeby nie było widać, że mi stoi. Wiedziałem, że pani Ewa bawi się ze mną i ,że ja też jej się podobam. Rozmawiała z koleżankami ale co jakiś czas gdy nie patrzyły ,odwracała głowę w moją stronę i patrzyła na mnie. Wtedy gładziła nogę i wsuwała palce po koronkę pończoszek dotykając swojego uda.

» Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

Mieszkam razem z matką i gosposią Anną w domku jednorodzinnym. Matki przez cały dzień nie ma w domu, bo pracuje do wieczora w swojej firmie wpadając tylko koło południa na obiad. Jest początek czerwca, za trzy tygodnie kończy się szkoła, lekcji mamy mało i dlatego wcześniej wróciłem do domu. Kluczami otwarłem sobie drzwi. Z łazienki dochodził cichy szum wody. To pewnie Anna brała prysznic, bo upał był od rana niemiłosierny. Poszedłem do kuchni i wziąłem szklankę oraz z lodówki butelkę oranżady. Wracając do pokoju zauważyłem, że drzwi się otwierają i z łazienki wyszła Anna wycierając sobie włosy ręcznikiem. Poza ręcznikiem nie miała na sobie niczego. Była naga. Była 26-letnią wysoką, mocno puszystą brunetką z grubymi nogami, bardzo szerokimi biodrami, płaskim brzuchem i obfitym biustem. Włosy, które wycierała ręcznikiem, były długie i gęste. Mimo swej puszystości była piękną, dobrze zbudowaną kobietą. Stanąłem jak wryty, bo nigdy jeszcze nie widziałem nagiej kobiety, a do tego z tak bliska. Do tej pory kilka razy obejrzałem kasety video z filmami erotycznymi u kolegi, ale gdy ją teraz zobaczyłem nagą w całej okazałości, to krew zaczęła gwałtownie pulsować mi w skroniach a mój penis naprężył się. Anna nadal nie zauważyła mnie, a ja dalej patrzyłem na nią jak urzeczony, szczególnie w jej włoski u zbiegu nóg i nie potrafiłem zrobić żadnego ruchu. Nie wiem, ile to trwało, może kilka chwil, a może kilka minut. Anna zamykając drzwi do łazienki dopiero teraz zauważyła moją obecność. Cicho krzyknęła, zasłoniła się ręcznikiem i szybko pobiegła do swojego pokoiku, by po chwili wrócić w szlafroku. Ja w tym czasie poszedłem do pokoju dziennego, usiadłem i zacząłem gwałtownie pić oranżadę z butelki. Anna była trochę rozłoszczona. Bardziej zaistniałą sytuacją niż na mnie, gdy wyjaśniłem jej wcześniejszy powrót do domu, ale po chwili już się uśmiechała i obróciła wszystko w żart, gdy pochwaliłem jej wspaniałą figurę mimo jej puszystości. Teraz ja poszedłem do łazienki, aby wziąć prysznic, gdyż musiałem się ochłodzić. Anna po chwili weszła do łazienki, aby mi umyć plecy - ona zawsze mnie kąpała odkąd zaczęła u nas pracować gdy miałem pięć lat - lecz teraz po tym co kilkanaście minut temu się stało, inaczej już na nią patrzyłem. Dostrzegłem w niej kobietę, która wśród kobiet o rubensowskich kształtach była bardzo atrakcyjną kobietą. I odtąd zacząłem podziwiać wszystkie panie - młodziutkie lub trochę starsze - wszystkie grubaski. Nie mogłem już zapomnieć jej nagiego widoku po wyjściu z łazienki. Dwa dni później, gdy ponownie myła mi plecy cicho wspomniałem, czy nie mógłbym w ramach rewanżu jej umyć pleców. Była zdziwiona i lekko zszokowana moją propozycją, ale nie dała tego po sobie poznać. Powiedziała tylko, że to nie wypada. Lecz ja byłem uparty. Zacząłem ją bacznie obserwować. Gdy siadała przy mnie i pomagała mi odrabiać lekcje, wpatrywałem się w jej dekolt szczególnie wtedy, gdy pochylała się i odsłaniał się przed moimi oczami ogromny biust. A jej biust był naprawdę imponujący. Tydzień później podczas mojej kąpieli, gdy skończyła myć mi plecy, przytuliłem się do niej i ponownie ją spytałem czy mogę jej umyć plecy. Moja prośba i błagalne spojrzenie wywarły na niej duże wrażenie. Do tej pory żaden mężczyzna nie dostrzegł w niej dziewczyny czy kobiety godnej zainteresowania i miłości. Nie poprosił jej na zabawę, dyskotekę. Ciągle była sama. I oto ten 13-letni chłopiec próbuje dostrzec w niej to, co inni w niej nie dostrzegali i nie próbowali dostrzec. Podświadomie czuła, że jeśli pozwoli Jurkowi na umycie jej pleców to nie skończy się na tym. Ale jednocześnie potrzebowała miłości jak ryba wody, jak płuca powietrza. Dlatego opiekowała się tym chłopcem, przelewała swoją miłość na niego, a on ją odwzajemniał. Lubił wieczorami przytulać się do niej, a ona czytała mu początkowo bajki, później książki, oglądała z nim telewizję. Teraz Jurek też się do niej przytulał wtulając głowę w jej piersi patrząc na nią swoimi błękitnymi oczami i po raz pierwszy nie wiedziała co ma zrobić. Odmówić mu czy zgodzić się na jego prośbę. W końcu odpowiedziała cichym głosem: - Nie dzisiaj. Tydzień później zakończył się rok szkolny i zaczęły się wakacje. Matka musiała pilnie wyjechać na kilka dni w podróż służbową i zostałem sam z Anną. Był to jej kolejny z licznych wyjazdów służbowych. Anna zdecydowała się. Zamknęła drzwi na klucz, zamknęła okna, opuściła żaluzje, zasłoniła okna. Wieczorem po kolacji przyszła do mojego pokoju i spytała: - Czy nadal chcesz umyć mi plecy?. Jej propozycja zaskoczyła mnie. Nie myślałem, że odważy się na to. Krew zaczęła mi gwałtownie pulsować i kutas zaczął się prężyć. - Tak Anno - odparłem wstając i nieznacznie poprawiłem swojego penisa, który już stanął mi całkowicie. Poszliśmy razem do łazienki. » Przeczytaj całość…



By: Erotoman | Komentarzy (0)

Zaraz po ślubie wprowadziliśmy się do teściów, niestety rzeczywistość naszego kraju jest bezlitosna. W czteropokojowym mieszkaniu gnieździliśmy się w piątkę. Oprócz teściów mieszkała z nami siostra żony. Miała 19 lat i byłą strasznie energiczną osobą. Życie płynęło nam niezbyt ciekawie, ciągłe kłótnie i brak prywatności. Nic nie zapowiadało tego co spotkało mnie pewnego sobotniego wieczoru. Otóż żona musiała wyjechać na szkolenie i zostałem sam w jaskini lwa. Kiedy wróciłem do domu położyłem się w pokoju, który zajmowaliśmy i czytałem gazetę. Potem kręciłem się po mieszkaniu. Przez cały wieczór kiedy szedłem czy to do pokoju czy też do łazienki przewijała się Marta, moja szwagierka. Przez cały czas niby to przypadkiem ocierała się o mnie, a to czułem jak przesuwa swoimi młodymi i niezwykle jędrnymi piersiami po moim torsie a to znów czułem jak jej tyłeczek ociera się o moje krocze. Wszystko to wyglądało bardzo niewinnie. Zagracone mieszkanie i ciasny przedpokój były dobrym pretekstem. Jednak ja czułem że nie jest to taki przypadek. Jej przewlekłe spojrzenia i falowanie tyłeczkiem były dla mnie zachętą. Trudno tutaj powiedzieć że jestem taki twardy i po niedługim czasie moje podniecenie zaczęło budzić do życia penisa. Marta ubrała fartuszek który zawsze mnie podnieca u kobiet. Widać w nim te rozkoszne upięte piersi, zgrabny tyłeczek i biodra. Kiedy szedłem przez przedpokój i oczywiście ona się pojawiła postanowiłem zaryzykować. Mijaliśmy się i wtedy złapałem ją za tyłeczek. Nie było żadnego protestu a wręcz przeciwnie, zwolniła kroku i lekko wypięła go w moją stronę a ja wsunąłem dłoń między jej pośladki i zauważyłem że nie ma na sobie majteczek. Szepnęła do mnie - chcesz mnie przelecieć ? - a ja dałem jej znak żeby weszła do mojego pokoju. Kiedy wsunęła się do środka zamknąłem za nią drzwi po cichutku i od razu przywarłem do niej a ona oparła się o szybę w drzwiach. Wsunąłem rękę pod jej sukienkę i złapałem jej cipkę bez ceregieli. Była dobrze wydepilowana, gładka i mokra. Zacząłem tłamsić jej cipkę w dłoni a druga ugniatałem jej cycuszki…

» Przeczytaj całość…